Mocniejszy był wczoraj rynek technologiczny i to pomimo obniżenia prognozy przychodów przez Advanced Micro Devices. Na sentymencie rynkowym na NYSE ciążył wzrost ceny ropy naftowej do nowego maksimum. Dane makro były nieco gorsze od oczekiwań (niższy indeks aktywności w sektorze usług), ale inwestorzy specjalnie się tym nie przejęli. Atmosfera na rynku wciąż była dobra, a inwestorzy szukali pretekstu do wzrostu. Wczoraj go jednak nie znaleźli. W sytuacji technicznej do wyraźnych zmian nie doszło. DJIA i S&P500 kolejny raz zatrzymały się jednak w pobliżu ornych linii półrocznych kanałów spadkowych, a część z szybkich wskaźników wygenerowała sygnały sprzedaży. Do piątkowego raportu z rynku pracy raczej nie dojdzie do większych zmian indeksów, ale nieco bardziej prawdopodobne są niewielkie spadki na najbliższych sesjach. W krótkim terminie, poza piątkowym raportem, znaczny wpływ na rynek powinny mieć kwartalne wyniki spółek. Mogą one stać się przyczyną istotniejszego osłabienia notowań, bo oczekiwania rynku są obecnie lekko optymistyczne.
Sesja na naszym rynku zamiast przynieść oczekiwaną przez większość korektę notowań, przyniosła kolejny, już siódmy z rzędu, wzrost WIG20. Wczoraj znowu popyt koncentrował się na największych spółek. Rynek był jednak nieco szerszy - poza KGHM, PKN i TPSA, duży popyt pojawił się też w sektorze bankowym (dzień wcześniej ten sektor był jednym ze słabszych). Popyt na wielu spółkach był imponujący, jednak wczoraj spotkał się już z aktywniejszą podażą. WIG20 w początkowej fazie sesji zbliżył się do kwietniowego maksimum na 1870 pkt, nieco poniżej tego poziomu sprzedający byli jednak już dosyć aktywni. W środkowej części sesji rynek wszedł w długą konsolidację, końcówka była jednak nieco słabsza. Na wykresie WIG20 uformowała się świeca z długim górnym cieniem, przy najwyższych od trzech tygodni obrotach. Świeca ta ma lekko negatywną wymowę, tym bardziej, że ukształtowała się w pobliżu kwietniowego szczytu. Układ szybkich wskaźników nieco się pogorszył - część jest już bliska wygenerowania sygnałów sprzedaży. To może zapowiadać lekkie pogorszenie notowań na najbliższych sesjach. Silnym wsparciem dla WIG20 jest górne ograniczenie poniedziałkowej luki hossy - 1821 pkt. Pierwszy opór to wczorajsze zamknięcie - 1848 pkt, a kolejny wczorajsze maksimum - 1866,5 pkt.