Słowem wstępu: W środę na rynku tak jak należało oczekiwać było bardzo nerwowo W takich warunkach przetestowanie poziomu 1,3000 nie zaskoczyło.
W środę w oczekiwaniu na zaplanowaną na popołudnie publikację danych makro z USA na rynku eurodolara panowała napięta atmosfera. W takich warunkach kurs EUR/USD po porannym spadku do 1,2875 powrócił do ok. 1,2985 czyli do rekordowo wysokiego poziomu, którego sięgnął w poniedziałek. Choć oficjalne prognozy analityków mówiły, że deficyt handlowy USA wyniesie we wrześniu 53,5 mld USD wobec 54,04 mld USD w sierpniu to na rynku pojawiły się jednak opinie, że możemy zobaczyć figurę na poziomie 54 mld USD.
Opublikowane o godz. 14:30 były jednak bardzo dobre dla dolara. Defict z racji wzrostu eksportu do rekordowego poziomu (97,5 mld USD) spadł we wrześniu do 51,56 mld USD z 53,55 mld USD po korekcie w sierpniu. Wtedy też poinformowano, że "tygodniowe bezrobocie" w USA w ostatnim tygodniu wyniosło 333 tys. wobec oczekiwań na poziomie 340 tys. Reakcja rynku na dobre dane o deficycie była jednak bardzo nerwowa. Kurs EUR/USD po początkowym spadku do ok. 1,2950 zaczął piąć się do góry i przetestował pschylogiczną barierę 1,3000. Cena euro ustanowiła najwyższy w historii poziom 1,3005.
Powyżej bariery 1,3000 pojawiło się jednak mnóstwo ofert na sprzedaż euro i kurs EUR/USD zaczął w szybkim tempie iść w dół. Po godz. 16:00 cena wspólnej waluty znajdowała się już ponad 150 pkt niżej - przy ok. 1,2850.
Do dalszego spadku kursu EUR/USD nie doszło. Dokładnie o godz. 16:30 napłynęły słabsze niż oczekiwano dane o zapasach ropy w USA. W ostatnim tygodniu wzrosły one o 1,8 mln baryłek wobec oczekiwano wzrostu o 2 mln baryłek. Po przedstawieniu tych informacji cena wspólnej waluty do dolara powróciła powyżej poziomu 1,2900.