Brak handlu na Wall Street przełożył się na ograniczoną płynność i niewielką zmienność w Europie i Polsce, gdzie indeksy oscylowały w wąskich przedziałach, a warszawska giełda notowała umiarkowane obroty. Rynki pozostawały spokojne i pozbawione większych impulsów cenowych, co tworzyło relatywnie neutralną sytuację przed nadchodzącym okresem zwiększonej aktywności.
Dzisiejszy spokój można traktować jako ostatni taki akcent przed wejściem w okres wzmożonych publikacji danych makroekonomicznych oraz końcowej fazy sezonu wyników. Rynki europejskie i polski rynek akcji wchodzą w tę fazę z relatywnie neutralną pozycją, bez wyraźnej przewagi optymizmu lub pesymizmu. To oznacza, że w najbliższych dniach rynki będą bardziej podatne na niespodzianki, jakie mogą przynieść odczyty danych i komentarze banków centralnych.
Dla inwestorów kluczowe jest połączenie dwóch narracji. Z jednej strony obserwujemy fundamentalnie mocny, ale stopniowo normalizujący się cykl zysków w Stanach Zjednoczonych. Z drugiej strony istotne pozostają ścieżka inflacji i decyzje w sprawie stóp procentowych, które przesądzą o tym, czy obecne wyceny, znajdujące się powyżej historycznych średnich, będą mogły zostać utrzymane. W krótkim terminie należy spodziewać się wzrostu zmienności, gdy rynki przejdą z trybu „wakacyjnego” w tryb danych, gdzie każda publikacja PCE, PMI, raport z rynku pracy czy inne kluczowe wskaźniki mogą stać się impulsem do rewizji oczekiwań wobec polityki Fed oraz potencjalnego kierunku indeksów.
Sezon wyników kwartalnych powoli zbliża się ku końcowi, jednak wciąż pozostaje wiele spółek, które będą publikowały swoje raporty w tym tygodniu i kolejnych. Wyniki te będą stanowiły istotny punkt odniesienia dla inwestorów, pozwalając ocenić, w jakim stopniu spółki utrzymują dynamikę zysków w obliczu zmieniających się warunków gospodarczych. Szczególnie warto obserwować sektor technologiczny i przemysłowy, który w ostatnich miesiącach wykazywał największą zmienność w reakcji na publikacje wyników.
Dzisiejszy spokojny przebieg sesji pokazuje, że brak handlu w USA wyciszył rynki w Europie i Polsce, ale nadchodzące odczyty makroekonomiczne oraz kolejne raporty wynikowe pozostają czynnikami mogącymi znacząco wpłynąć na zmienność i kierunek notowań w nadchodzących dniach. Kolejne sesje mogą cechować się większą zmiennością, gdy rynki będą przetwarzać zarówno nowe dane makroekonomiczne, jak i kolejne raporty kwartalne.