Komentarz
W piątek na rynku znowu było bardzo nerwowo. Kurs EUR/USD, który jeszcze na otwarciu azjatyckiej części handlu wynosił 1,2938 po południu zwyżkował do 1,3067 i znalazł się tylko ciut poniżej ustanowionego w czwartek rekordowo wysokiego poziomu 1,3074.
Napięta atmosfera towarzysząca wynikowi rozpoczynającego się tego dnia w Berlinie spotkania Grupy Dwudziestu spowodowała, że inwestorzy podobnie jak to miało miejsce ostatnio sukcesywnie redukowali swoje zaangażowanie w amerykańskiej walucie. Na rynku założono, że do wspólnej interwencji mającej na celu wyhamowanie przeceny dolara nie dojdzie oraz to, że po szczycie G20 kraje azjatyckie zostaną wezwane do zwiększenia elastyczności kursowej (mowa tu przede wszystkim o Japonii i Chinach). Dolar znalazł się na najniższym poziomie do jena od 4 lat. Kurs USD/JPY spadł do 102,79.
Do osłabienia dolara przyczynił się jednak także szef FED. O godz. 14:30 Alan Greenspan przebywając we Frankfurcie podkreślił, że ogromny deficyt na rachunku obrotów bieżących Stanów Zjednoczonych może doprowadzić do zmniejszenia zainteresowania zagranicznych inwestorów aktywami denominowanymi w amerykańskiej walucie.
Prognoza