Reklama

Przed otwarciem w USA

Publikacja: 14.04.2005 15:24

Na koniec sesji mamy wybicie dołem z tej konsolidacji. O tyle robi to

wrażenie, że bardzo rzadko z takiego całosesyjnego marazmu udaje się rynkowi

wyjść w ostatniej godzinie. Tym bardziej, bez żadnych nowych impulsów i po

zbudowaniu sporych ofert po obu stronach kluczowych spółek. Ale choćby

słabnący PLN wywoływał od rana ciągłą presję i w końcu inwestorzy "pękli".

Reklama
Reklama

Mnie trochę dziwi taki ruch w końcówce, choć zdecydowanie to na dzisiaj

kierunek słuszniejszy, niż ewentualny rajd w górę na koniec sesji. Jeśli

chodzi o USA, to na dzisiaj ważne są dwie rzeczy. Po pierwsze inwestorzy

będą uważnie obserwować zachowanie AMD i Apple, które pokażą jak inwestorzy

reagują na wyniki spółek. Kontrakty są na zero, a analitycy prześcigają się

w ocenach wyników. Co z tego wyniknie zobaczymy dopiero pod koniec sesji i

Reklama
Reklama

przez ten pryzmat oceniane będą nastroje przed publikacją kolejnych ważnych

wyników. Drugie istotne dla nas wydarzenie na sesji w USA to wieczorne

wystąpienie Bena Bernake, który będzie mówić o deficytach. W ogóle i

szczególe. Takie oratorskie popisy członka FED przechodziły w ostatnich

miesiącach bez większego echa, ale Bernake staje się coraz poważniejszych

kandydatem na następcę Greenspana i tym samym po części tak samo zaczyna

Reklama
Reklama

przyciągać uwagę do swoich opinii. 49 50 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama