Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 15.04.2005 15:44

W tym tygodnie największe ruchy cen miały miejsce poza sesją. Właściwie

codziennie oprócz wtorku zaczynaliśmy sporą różnicą w stosunku do

poprzedniego zamknięcia. W poniedziałek jeszcze coś się działo, ale już od

wtorku było po prostu nudno. Małe zakresy wahań cen nie pozwalały na

rozwinięcie skrzydeł przez daytraderów. Niewiele działo się we wtorek. Środa

Reklama
Reklama

była podobna i dopiero ostatnia godzina notowań przyniosła większą zmianę

cen. O czwartku zapomnijmy. Dziś mamy znowu to samo. Cały ruch cen to luka

bessy. Już na otwarciu znaleźliśmy się na poziomie wsparcia i całą sesję na

nim posiedzieliśmy. Popyt był za słaby by odbić ceny, a podaż obawiała się

przeprowadzić poważniejszy atak na poziom dołka z 21 marca br. W efekcie

nadal przebywamy w zakresie konsolidacji, która jest już kreślona od

Reklama
Reklama

miesiąca. Nie udało się wybić górą i na razie nie udaje się dołem.

Można się łatwo domyśleć, że taki przebieg notowań w cały tygodniu nie jest

w stanie zmienić oceny sytuacji technicznej Kontrakty9.gif Indeks9.gif Cały

czas obowiązującą jest konsolidacja i nie pozostaje nic innego, jak czekać

na wybicie się cen poza jej obszar. Dziś było blisko, ale zabrakło chęci.

Słabość świata to za mało. Jeśli chodzi o dzień dzisiejszy to może jednak

Reklama
Reklama

lepiej, że żaden poważniejszy sygnał nie padł, bo przy tak niskiej

aktywności miałby on bardzo niską wiarygodność. Nie przypuszczam, by do

końca sesji miało się coś diametralnie zmienić. Przypomnę, że czekamy

jeszcze na dane o wartości wskaźnika nastrojów konsumentów (prog. 91,5 pkt),

która pojawi się po 15:45. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama