Szybko jednak doszło do metamorfozy, kiedy przedstawione zostały kolejne dane - dotyczące zapasów paliw w USA. Okazało się, że wzrosły one dużo bardziej od oczekiwań analityków - w stopniu największym od trzech lat. To spowodowało szybką przecenę na rynku ropy oraz umocnienie rynku akcji. Od połowy sesji już niewiele się działo - indeksy weszły w konsolidację na umiarkowanych plusach. Obroty na obu rynkach zwiększyły się - bardziej wyraźnie na NYSE. W handlu posesyjnym AHI wzrosło o 0,06%. Sesję można odebrać dosyć pozytywnie. Na wykresach indeksów utworzyły się białe świece z dolnymi cieniami. Indeksy znajdują się jednak ciągle poniżej oporów, jakimi są obecnie przełamane minima ze stycznia i marca. Poza tym szybkie wskaźniki znajdują się blisko stref wykupienia. Może się zatem okazać, że pomimo mocnego wczorajszego zachowania rynku, w najbliższym czasie nie będzie kontynuacji wzrostu, ale rynek powróci do spadku. W tym kontekście bardzo ważne mogą okazać się dzisiejsze dane dotyczące poziomu PKB w pierwszym kwartale. Oczekiwania są lekko optymistyczne. Jeśli jednak dane, podobnie jak wczorajsze dotyczące zamówień na dobra trwałego użytku, okażą się niższe od oczekiwań dadzą rynkowi pretekst do spadku.

Sesja w USA nie będzie mieć znacznego wpływu na nasz rynek. Od dwóch dni nasz parkiet zachowuje się bardzo słabo na tle zachodu i nawet wczorajsze mocne zachowanie rynku amerykańskiego może niewiele w tym zakresie zmienić. Podobnie zresztą było z wczorajszą decyzją RPP - tylko przez kilkadziesiąt minut wpływała pozytywnie na rynek. Handel na rynku wciąż jest mało aktywny, a spadki są głównie efektem wstrzemięźliwości popytu. Niestety dopóki się to nie zmieni rynek może opadać pod własnym ciężarem. Wczoraj na wykresie WIG20 utworzyła się kolejna czarna świeca a indeks przełamał ubiegłotygodniowe minimum na 1890 pkt. W końcówce sesji doszło do lekkiego odbicia, co mogło być efektem dotarcia indeksu do wzrostowej linii pociągniętej po dołkach z października, listopada i stycznia. Wsparcie to może okazać się jednak mało skuteczne i indeks może kontynuować na najbliższych sesjach spadek do poziomu styczniowego dołka (1833 w cenach zamknięcia). Sygnałem do takiego ruchu będzie przełamanie wczorajszego minimum, czyli spadek poniżej 1867 pkt.