Dane, dobre dla gospodarki, w trakcie sesji zaczęły jednak budzić obawy, że skłonią FOMC do bardziej zdecydowanego podwyższania stóp procentowych. W rezultacie rynek stopniowo oddawał początkowy wzrost. Lekko pozytywnie na sentyment rynkowy oddziaływały spekulacje o możliwym przejęciu Honeywell przez United Technologies. Handel na obu rynkach był mało aktywny - obroty obniżyły się do poziomów poniżej średnich miesięcznych. W handlu posesyjnym niewiele się działo - AHI zakończyło spadkiem o 0,03%. Na wykresach indeksów ukształtowały się świece z długimi górnymi cieniami, a szybkie wskaźniki znalazły się w strefach wykupienia. To zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia na najbliższych sesjach niewielkiej korekty spadkowej. Mocniejsze ruchy mogą mieć miejsce w środę - po publikacji danych dotyczących deficytu handlowego.

Nasz rynek przez większą część piątkowej sesji zachowywał się relatywnie słabo. Tylko na początku sesji doszło do niewielkiego wzrostu, szybko jednak przewagę zyskała podaż i zaczęło się systematyczne opadanie rynku. Kiedy WIG20 dotarł w pobliże ostatnich minimów presja ze strony podaży zmniejszyła się. Do żadnego odbicia jednak nie doszło, aż do momentu publikacji danych w USA. Kiedy okazało się, że dane są lepsze pojawił się większy popyt. Rynek odrabiał poranne straty, ale odbicie przychodziło dosyć opornie. Trudno takie odbicie uznać za szczególnie optymistyczne. Dopóki po stronie popytu nie pojawi się większy kapitał zagraniczny, dopóty nie dojdzie do wyraźniejszego wzrostu. Krajowi inwestorzy instytucjonalni zachowują się dosyć wstrzemięźliwie, co w dużej mierze związane jest z kolejnymi ofertami na rynku pierwotnym. Z ich strony trudno oczekiwać w najbliższym czasie większych zakupów. Sytuacja techniczna rynku, póki co, też wielu powodów do optymizmu nie daje. Na wykresie WIG20 utworzyła się już ósma z rzędu czarna świeca, tym razem jednak z długim dolnym cieniem. Szybkie wskaźniki utrzymują sygnały kupna, ale na razie nie skutkuje to żadnym wyraźniejszym wzrostem indeksu. Sytuacja może szybko się zmienić, jeśli na nasz rynek zawita spekulacyjny kapitał zagraniczny. Jeśli się jednak nie pojawi, to indeksy nadal mogą utrzymywać się blisko ostatnich minimów. Obecnie pierwszym oporem dla WIG20 jest ok. 1880 pkt. Wsparcie to ostatni dołek na 1853 pkt.