Zapału bykom nie starczyło na długo. Już po kilku minutach do akcji
przystąpiła podaż, a popyt nie stawiał jej przeszkody. W efekcie mamy spadek
cen akcji, a indeks zjechał już pod poziom piątkowego zamknięcia. Kontrakty
zjechały pod minimum z pierwszej godziny notowań. Cały czas rośnie LOP. M
68-69. KJ