Względnie dobrze zachowywał się też sektor finansowy, z Citigroup na czele - efekt spekulacji tygodnika Barron?s o tym, że Citigroup wypłaci w tym roku wysoką dywidendę, a kurs akcji wzrośnie o ponad 20%. W podtrzymaniu pozytywnego sentymentu rynkowego pomogło też utrzymywanie się ceny ropy poniżej 49 USD - OPEC zapowiedział utrzymanie podaży ropy na obecnym poziomie. Obroty na obu rynkach nie potwierdziły wczorajszych zwyżek - zmniejszyły się w porównaniu z piątkiem, były też niższe od średnich miesięcznych. Po sesji gorsze od oczekiwań wyniki przedstawił Agilent Technologies. Kurs akcji spółki zniżkował o ponad 5%, a AHI zakończyło spadkiem o 0,11%. Na wykresach indeksów utworzyły się wysokie białe świece, a wskaźniki techniczne zachowały się lekko pozytywnie. To zwiększa szanse na poprawę notowań w krótkim terminie. Niskie obroty w trakcie wczorajszej sesji nakazują jednak zachowanie ostrożności przynajmniej w perspektywie dzisiejszej sesji.
Sesja w USA nie będzie mieć istotnego wpływu na nasz rynek. Jeden silny wzrost za oceanem raczej nie przełoży się na wyraźną zmianę nastawienia inwestorów na naszym rynku. Sama wczorajsza sesja pokazała, że większość inwestorów wstrzymuje się z decyzjami inwestycyjnymi - obroty znalazły się w grupie kilku najniższych w tym roku. WIG20 utrzymał się powyżej styczniowego dołka, co można odebrać lekko optymistycznie. Póki co rynek jednak żadnej chęci do mocniejszego ruchu w górę nie przejawia. Dopóki nie pojawi się większy popyt, dopóty rynek może konsolidować się blisko styczniowego minimum. Na dzisiaj pierwszym wsparciem dla WIG20 jest minimum z 11 maja - 1815 pkt. Pierwszym opór to piątkowe zamknięcie - 1828 pkt.