Rynek walutowy nadal usiłuje przede wszystkim zdyskontować niepomyślny dla Unii Europejskiej wynik referendum konstytucyjnego we Francji i Holandii. Kłopoty z ratyfikacją kluczowego dla Unii Europejskiej aktu prawnego stanowią duże zagrożenie dla wartości wspólnej waluty, ponieważ są interpretowane jako kolejny przejaw braku spójności politycznej strefy euro. Napięta sytuacja powoduje, iż w chwili obecnej inwestorzy są niezwykle podatni na przeróżne spekulacje, nawet na te, które okazują się "dziennikarską kaczką". Przykładem takich sytuacji była publikacja w popularnym niemieckim tygodniku Stern informacji (później zdementowanej) o odbytym spotkaniu, w którym mieli uczestniczyć minister finansów Hans Eichel i prezes Bundesbanku Axel Weber. Obaj panowie mieli ponoć dyskutować o możliwości opuszczenia przez Niemcy Europejskiej Unii Monetarnej. W piątek rano natomiast rynkiem na krótko wstrząsnęła wypowiedź włoskiego ministra Roberto Maroniego, według którego Włochy powinny rozważyć odejście od euro na rzecz powrotu do rodzimej waluty (włoska lira). Pewnym wsparciem dla euro było pozostawienie przez Europejski Bank Centralny stóp procentowych na poprzednim poziomie 2%, pomimo iż rynek spekulował na temat potencjalnej obniżki. Dodatkowo komentarz towarzyszący decyzji ECB wskazuje na to, iż w horyzoncie najbliższych kilku miesięcy takie obniżki nie nastąpią.

Ceny ropy naftowej ponownie zbliżają się do maksimów historycznych - w czwartek cena lipcowych kontraktów na ten surowiec (light sweet crude) przekroczyła na krótko 55$. Ponadto spadają rentowności długoterminowych obligacji zarówno w USA jak i Unii Europejskiej - rentowność amerykańskich obligacji 10-letnich od kilku dni utrzymuje się nieznacznie poniżej psychologicznej wartości 4%.

Ostatni dzień tygodnia przyniósł publikację ważnego raportu na temat amerykańskiego rynku pracy. W maju br. liczba miejsc pracy w sektorze pozarolniczym wzrosła o jedyne 78tys. wobec oczekiwań na poziomie 175tys.. Stopa bezrobocia spadła do 5.1%. Rozczarowujące dane nie przyniosły jednakże bezpośrednio po ich publikacji znaczącej zmiany kursu EUR/USD.