Słabszy był rynek technologiczny, co można wiązać z kontynuacją realizacji zysków po znacznych wzrostach z poprzednich tygodni. Rynkowi brakowało wczoraj impulsu do mocniejszego ruchu. Danych makro nie było, a informacje ze spółek nie były na tyle elektryzujące, aby spowodować istotniejszą zmianę rynkowych nastrojów. Potaniała ropa, ale w dalszym ciągu pozostaje w pobliżu maksimów sprzed trzech miesięcy. Handel był mało aktywny - obroty obniżyły się tak na NYSE, jak i na Nasdaq?u. Obra techniczny rynku właściwie się nie zmienił. W dalszym ciągu sytuacja na wykresach wygląda podobnie jak pół roku temu. Jeśli tamten scenariusz się powtórzy, to po kilku sesjach stabilizacji, powinna wystąpić jeszcze jedna fala wzrostowa, która byłaby już ostatnią w tym cyklu.

Na naszym rynku w kręgu zainteresowania dużego kapitału znajdują się w dalszym ciągu przede wszystkim dwa banki - Pekao i BPH. W piątek bardzo mocny był BPH, a wczoraj duży popyt widoczny był na Pekao. Kurs BPH nie zmienił się, ale Pekao dotarło w pobliże historycznego szczytu (gdyby uwzględnić wypłacana dywidendę za 2004 rok, kurs ustanowił już nowe maksimum). Relatywnie mocne były wczoraj również KGHM, PKN i TPSA. W dwóch pierwszych przypadkach przyczyniły się do tego wysokie ceny miedzi i ropy. Dzięki mocnemu zachowaniu tych czterech spółek, WIG20 zanotował kolejny wzrost i przełamał lokalny szczyt z drugiej połowy kwietnia. Obroty nieco się zwiększyły, nie dobiegały jednak od standardu z ostatnich tygodni. Na wykresie indeksu utworzyła się wysoka biała świeca, ale szybkie wskaźniki techniczne osiągnęły już bardzo wysokie wartości. Patrząc na wykres WIG20 można dostrzec podobieństwa ze wzrostem z przełomu stycznia i lutego. Tak wtedy, jak i teraz, spadki zostały wyhamowane nieco powyżej poziomu 1800 pkt. Z tych okolic rozpoczęła się systematyczna zwyżka. W lutym, po ponad dwóch tygodniach wzrostów, rynek wszedł w kilkusesyjną konsolidację w rejonie 1940 - 1980 pkt. Być może ten wariant powtórzy się i w obecnej sytuacji. Rynek jest bowiem dosyć wąski, a dodatkowo wykupiony. Może się okazać, że już dzisiaj po wzroście w początkowej fazie notowań, rozpocznie się niewielka korekta. Pierwszym ważnym oporem dla WIG20 jest luka bessy z 14 kwietnia: 1976 - 1984 pkt. Istotne wsparcie to połowa wysokości wczorajszej świecy - 1954 pkt.