Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 15.06.2005 15:56

Sesja miała dzisiaj kilka etapów. Pierwszy to konsolidacja z początku sesji,

gdy inwestorzy nie mogli znaleźć kierunku w oczekiwaniu na dane, a do tego

wczorajsza korekta wprowadziła trochę zamęt w byczą sielankę jaka od kilku

tygodni systematycznego wzrostu trwa na GPW.

Przerwały to informacje z KGHM, której prezes zapowiedział rewizję prognoz

Reklama
Reklama

zysku (często możemy to oglądać przy braku zabezpieczania cen miedzi), a

Skarb Państwa przeforsował swoją propozycję podwyższenia dywidendy. To był

impuls, który wyrwał inwestorów marazmu przy zerowych obrotach. Od razu

jednak zwracam uwagę, że gdyby nie nastroje panujące na rynku, to ta

wiadomość zostałaby zupełnie zignorowana. Należy więc ją traktować nie jako

"usprawiedliwienie" dzisiejszych wzrostów, ale właśnie jako "impuls" do ich

Reklama
Reklama

rozpoczęcia.

Kolejny etap sesji to dane o amerykańskiej inflacji, które z jednej strony

potwierdziły tylko wczorajsze PPI, a z drugiej dobitnie przekonały

amerykańskich inwestorów o perspektywie łagodnej polityki FED, który jeszcze

faktycznie trzyma inflację pod kontrolą. Pisałem już, że takie dane ogólnie

ciągną rynki akcji w górę, a do tego dalej pozostawiają dotychczasową premię

Reklama
Reklama

za ryzyko na rynkach wschodzących (brak agresywnych podwyżek w USA).

W takim otoczeniu dzisiejszy wzrost nie powinien dziwić, tym bardziej, że

nie idziemy wbrew węgierskiemu BUX, który znowu zbliżył się na niewiele

ponad 2% od marcowego szczytu. Bliskość testu tego poziomu ciągnie rynek do

góry nie słabiej niż brak bliskości poziomu kontraktów do indeksu (ujemna

Reklama
Reklama

baza), co dalej buduję "ścianę strachu", po której kursy dość łatwo się

wspinają. Warto także zwrócić uwagę na to jak płytka była wczorajsza

korekta. Rynek we wtorek zachował się bardzo słabo (choć nie potwierdzone

obrotem, tak jak dzisiejszy wzrost - 460 mln teraz), a mimo to dzisiaj dość

łatwo powrócił pod ostatnie szczyty. Podsumowując - na jutro zapowiada się

Reklama
Reklama

próba walki o nowe szczyty ponad kwietniowymi maksami, co otworzy drogę

nawet do testu szczytów z przełomu lutego i marca. Kontrakty01.gif

Indeks01.gif Na koniec jednak jeszcze jedna uwaga. Dzisiaj sporo było danych

z USA, ale to jeszcze nie koniec. O 20:00 poznamy Beżową Księgę. Po

ostatnich wystąpieniach Greenspana trudno oczekiwać sensacji i zmian

Reklama
Reklama

rynkowych oczekiwań co do polityki FED. Ale ewentualne zaskoczenie rynku

wymusi na Eurolandzie nadrabianie zaległości jutro rano, więc zostając z

pozycją na noc trzeba być świadomym ryzyka (choć oceniam je jako niskie)

mocniejszej luki jutro. 95 96 U 83 84 - obroty na nowej serii 12,6 tys.

wobec 9,5 tys. na wygasającej w piątek serii czerwcowej. Od jutra operujemy

tylko na "nowej" wrześniowej serii. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama