W czasie sesji azjatyckiej amerykańska waluta systematycznie traciła na wartości - kurs EURUSD zwyżkował z poziomu 1.2120 w okolice ceny 1.2175. Dalsze wzrosty kursu wspólnej waluty i dolara nabrały tempa po publikacji wyraźnie lepszych od oczekiwań danych dla Eurolandu o indeksie PMI w sektorze produkcyjnym w lipcu (50.8 wobec 49.9 w czerwcu). Z kolei informacje z gospodarki amerykańskiej nie zachwyciły inwestorów. W czerwcu spadły wydatki na inwestycje budowlane o 0.3% (oczekiwania rynku kształtowały się w okolicach 0.8%), zweryfikowano w dół również dane z maja do poziomu -1.7%. Niewątpliwie amerykańskiej walucie pomógł wyraźnie lepszy od konsensusu odczyt indeksu ISM dla sektora przemysłowego, który wzrósł w lipcu do poziomu 56.6 pkt. wobec 53.8 pkt. w czerwcu. Po tych informacjach kurs EURUSD zdołał dotrzeć w pobliże istotnego oporu przy poziomie 1.2255 jednak w trakcie handlu nowojorskiego dolar odrobił część wcześniejszych strat i na zamknięciu wspólna waluta wyceniana była na 1.2173 USD.

Dzisiejsze notowania przyniosły powrót kursu EURUSD w okolice 1.2220. Handel przebiega w bardzo sennej atmosferze i prawdopodobnie do czasu publikacji danych z gospodarki amerykańskiej większych zmian w obrazie rynku nie doświadczymy. W dniu dzisiejszym poznamy informacje o dochodach i wydatkach ludności w czerwcu (nie powinny mieć większego wpływu na rynek), dane o inflacji bazowej w czerwcu (średnia prognoz 1.5% r/r) oraz zamówieniach w przemyśle (1.0%).

Kluczowym poziomem oporu w obecnej sytuacji jest cena 1.2255. Pokonanie tej bariery może skutkować dalszymi wzrostami w kierunku poziomu 1.2340, a następnie do 1.2480, co z kolei byłoby wyraźnym sygnałem naruszenia długoterminowego trendu spadkowego na tym rynku. Istotnym wsparciem są poziomy 1.2120 a następnie 1.20, który stanowi dolną granicę trwającej już drugi miesiąc konsolidacji. Wydaje się jednak, iż z większymi rozstrzygnięciami trzeba będzie zaczekać do końca tygodnia, kiedy amerykański Departament Pracy ogłosi comiesięczny raport.

Tomasz Wronka

X-Trade