Sam KGH nie wystarczył. Za tą spółką nie poszły inne i w końcu inwestorzy
stracili cierpliwość. KGH spadł z +3% na +1,2%. Pojawiła się też podaż na
innych głównych papierach, które notują już tylko symboliczne plusy, lub
wręcz spadły na poziom wczorajszego zamknięcia. Indeks oddał połowę wzrostu
i zamyka wykreśloną na początku lukę hossy. Kontrakty także słabną. Co