U nas rekordy, ale WIG20 rośnie o 0,87%. Za to na Węgrzech mamy już
prawdziwy amok. Tamtejszy indeks zyskuje już prawie 4%. Z jednej strony
głupio pozostawać w tyle, ale z drugiej głupio wchodzić gdy taki wysoki jest
poziom emocji. Co zwycięży? Obawa przed stratą, czy obawa przed utratą
potencjalnego zysku? Wygląda na to, że to drugie. Na terminowym mamy