Na tym poziomie, podobnie jak we wtorek, pojawiła się nieco większa podaż i rynek się cofnął. Po dotarciu w okolice środowego zamknięcia, indeks wszedł w krótką konsolidację, po której rozpoczęła się powolna zwyżka, która po dwóch godzinach doprowadziła indeks ponownie do bariery 2400 pkt. Tym razem jednak popyt był wyraźnie aktywniejszy i indeks w zdecydowany sposób pokonał opór. Po przekroczeniu tego poziomu kupno przybrało jeszcze na sile, w rezultacie czego zwiększyła się dynamika wzrostu. W ostatnich kilkudziesięciu minutach pojawiła się wyraźniejsza presja ze strony realizujących zyski, w związku z czym rynek wszedł w konsolidację. Mimo wszystko notowania w systemie ciągłym kończyły się na dziennych maksimach i tylko słabszy końcowy fixing (wyraźniej cofnęło się Pekao) przesądził o tym, że indeks nie zakończył na dziennym ekstremum. Handel był wczoraj bardzo aktywny - obroty najwyższe od 2 września i zdecydowanie powyżej średniej z ostatnich kilku sesji. Popyt koncentrował się na największych spółkach - TPSA, PKN, KGHM, PKO BP, ale wyraźniejsze wzrosty zanotowały również niektóre średnie spółki (BRE na najwyższym od ponad pięciu lat poziomie, a Kredyt Bank na dwuletnim maksimum).

Na wykresie WIG20 utworzyła się najwyższa od dwóch tygodni biała świeca, dodatkowo potwierdzona wysokim obrotem. Indeks znajduje się już blisko górnej linii czteromiesięcznego kanału wzrostowego, przebiegającej dziś na poziomie ok. 2453 pkt. Linia ta stanowi pierwszy ważny opór. Wczorajsze zachowanie rynku jest podobne do tego z 1 września. Wtedy indeks również przełamał poprzedni lokalny szczyt, a wzrost miał miejsce przy wysokim wolumenie. Na następnej sesji rynek jeszcze kontynuował wzrost, ale presja ze strony podaży była jednak już na tyle silna, że notowania zakończyły się wyraźnie poniżej dziennego maksimum. Gdyby scenariusz tamten potwierdził się i dzisiaj, indeks powinien w trakcie sesji wzrosnąć do ok. 2455 pkt, ale zakończyć na poziomie ok. 2430 pkt. W takim układzie w trakcie następnych kilku sesji rynek mógłby wejść w konsolidację. Po wczorajszej sesji wciąż nie ma sygnałów, które wskazywałyby na zakończenie średnioterminowej tendencji wzrostowej. Większość wskaźników technicznych zachowuje się pozytywnie i jedynie wykupienie na najszybszych indykatorach przemawia za stabilizacją bądź korektą spadkową na najbliższych sesjach.