Podaży udało się naruszyć poprzednie maksimum, ale nie poszła za ciosem, zaś reakcją było mocne odbicie. Bez trudu indeks wyszedł nad poranny szczyt, a dodatkowym argumentem dla poprawy nastrojów była wyraźna zwyżka węgierskiego BUX-a. Uspokojenie przyszło w okolicach 2460 pkt., jednak nie doszło do większego odreagowania i na rynku zapanowała mało ciekawa konsolidacja w przedziale ok. 242453-2459 pkt. Na początku drugiej połowy popyt podjął próbę kontynuacji wzrostów, która przyniosła poprawienie poprzednich szczytów, ale nowego nie udało się długo utrzymać i WIG20 szybko powrócił do horyzontu. Już do końca dnia atmosfera nie uległa większym zmianom i do samego zamknięcia utrzymywał się trend boczny. Stosunkowo dobrze spisywały się w piątek banki, a zwłaszcza PKO BP, który zyskał ponad 3,5 proc. przy sporym obrocie i ustanowił nowy historyczny rekord. Podobnie zachował się Pekao wychodząc po kilku dniach przerwy na nowe szczyty. Sporym zainteresowaniem inwestorów cieszyła się także TPSA, co skutkowało przekroczeniem przez kurs na zamknięciu psychologicznej bariery 25 zł. Lekka realizacja zysków miała miejsce w przypadku PKN, jednak po ostatnich wzrostach wydaje się to naturalne.

Sytuacja techniczna nadal sprzyja bykom i nie daje powodów do większych obaw jeśli chodzi o możliwość wyraźniejszej zmiany kierunku w najbliższym czasie. Obecnie praktycznie dwa elementy mogą sugerować pewną ostrożność, ale nie są wystarczające by przesądzać korektę, a tym bardziej jej zasięg i termin. Pierwszym z nich jest bliskość silnych oporów, które tworzą historyczne maksima z marca 2000 r. - zamknięcia na 2482 pkt. i intraday na 2510 pkt. Odległość dzieląca indeks od tych barier jest znikoma i w obecnych warunkach test nie powinien być problemem, jednak dodatkowym wzmocnieniem tych ograniczeń jest ich psychologiczna wymowa. Kolejnym argumentem dla podaży może być duże wykupienie rynku. Sygnalizuje je większość oscylatorów, ale z drugiej strony nie dają one na razie sygnałów sprzedaży, a więc taki stan należałoby traktować jako oznakę dużej siły wzrostów. Ewentualne odreagowanie może więc być niezbyt głębokie i niezbyt długie. Pierwszym wsparciem jest przyspieszona linia trendu w końcówki września obecnie na 2390 pkt., a kolejnym okolice 2335 pkt.