Szybko jednak doszło do odbicia, które wyprowadziło WIG20 w okolice czwartkowego zamknięcia. Tutaj emocje już zupełnie opadły i właściwie do końca sesji niewiele się działo. Indeksy weszły w konsolidację, przy mało aktywnym handlu. Końcówka sesji przyniosła lekką poprawę notowań, dzięki której WIG20 zakończył niewielkim wzrostem. Ze spółek pozytywnie wyróżniały się KGHM (dzięki rekordowo wysokiej ceny miedzi) oraz Agora, która odbijała po długiej serii spadków. Dosyć konsekwentny popyt widać było na TPSA, duża podaż uniemożliwiała jednak odbicie kursu. Przez całą sesję słabo zachowywało się Pekao, a stosunkowo dobrze PKO BP, w końcówce sesji wzmocnił się również BPH. Handel był zdecydowanie mniej aktywny niż w trakcie dwóch poprzednich sesji - obroty zmniejszyły się o 1/3 w stosunku do zarejestrowanych w czwartek. Piątkowa sesja na rynkach akcji w USA nie będzie stanowiła wyznacznika dla zachowania naszego rynku w dniu dzisiejszym. Spadki zostały zatrzymane jednak sytuacja wskazuje na dosyć kruchą równowagę tamtejszych rynków i może to rodzić obawy inwestorów o krótkoterminowe perspektywy giełd europejskich w tym również GPW.
W sytuacji technicznej naszego rynku niewiele się zmieniło. Po środowej sesji niemal wszystkie wskaźniki techniczne wygenerowały bądź utrzymały sygnały sprzedaży i piątkowa sesja tego w żaden sposób nie zmieniła. Na WIG20 utworzyła się świeca o niewielkim korpusie, z wyraźnym dolnym cieniem. Taki kształt świecy stwarza szanse na częściowe odreagowanie spadków na najbliższych sesjach. Tym bardziej, że bliski strefy wyprzedania jest oscylator stochastyczny. Przy sprzyjających okolicznościach odbicie może sięgnąć poziomów czwartkowej luki bessy: 2470 - 2503 pkt. Po wykonaniu takiego odbicia prawdopodobny byłby powrót do krótkoterminowej tendencji spadkowej. W perspektywie kilku tygodni ważnym wsparciem może okazać się dopiero szczyt z początku sierpnia - 2289 pkt.