Reklama

Przed otwarciem w USA

Publikacja: 21.10.2005 15:21

Czy w obliczu braku dzisiejszych danych makro w USA oraz u progu

rozstrzygnięcia wyborów prezydenckich sesja w Stanach może mieć kluczowe

znaczenie dla GPW ? Nic na to nie wskazuje i po weekendzie rynek ustawiać

będą raczej polityczne komentarze i personalne roszady w tworzony rządzie, a

nie nastroje przeniesione z rynków za Oceanem. Warto jednak na bieżąco je

Reklama
Reklama

śledzić, bo gdy opadnie polityczny kurz, wrócimy do otaczającej nas

rzeczywistości. Ta rzeczywistość coraz mniej podoba się analitykom Lehman

Brothers, którzy w dzisiejszej notce do klientów postraszyli piórem głównego

ekonomisty, że muszą podnieść prognozę poziomu stóp procentowych na marzec

przyszłego roku. Do tej pory oczekiwano, że do tego czasu jeszcze

trzykrotnie po 25 pb. Fed podniesie stopy (obecnie 3,75%). Teraz analitycy

Reklama
Reklama

oczekują już stóp na poziomie 4,5% w marcu. W obecnym i kolejnym kwartale

CPI wyniesie nie jak prognozowano 4,1% ale aż 4,6%. Czy rynek dzisiaj się

tego przestraszy ? Gdyby wczoraj indeksy mocno nie spadły, to pewnie taki

impuls przypomniałby o inflacyjnych obawach. Ale po Phily Fed (subindeks

płaconych cen) takie oceny nie mają już tak negatywnej siły rażenia. Większą

karierę w czołówkach serwisach zrobi medialny Google, który podał wczoraj

Reklama
Reklama

wyniki i dzięki temu sesja w USA rozpocznie się od wzrostów. Kontrakty NQ

+4 SP +2,25 pkt. U nas oczywiście spokojna konsolidacja. 10 11 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama