Marcinkiewicz prosi PO o powrót do rozmów. Do rozmów przy udziale
"mediatorów". Ciekawsze jest to, że prosi przez dziennikarzy, a nie
skontaktował się ani osobiście, ani listownie, ani telefonicznie. Fajna
zagrywka pod opinię publiczną (to PO będzie "bardziej" odpowiedzialne za
zerwanie rozmów), ale absolutnie koalicji to nie zbliża. Warto też