Konsolidacja zakończyła się wybiciem dołem i ruchem indeksów na nowe dzienne minima. Spadek nie był jednak znaczący i wynikał bardziej ze zniechęcenia części inwestorów niż z faktycznej przewagi podaży. Nieco poniżej środowego zamknięcia rynek wszedł w kolejną konsolidację, która tym razem stała się podstawą do ruchu w górę. Łagodna tendencja wzrostowa utrzymała się do końca sesji, a zamknięcie w przypadku WIG20 wypadło mniej więcej w połowie zakresu dziennych wahań. Handel nie był wczoraj aktywny, na co duży wpływ miał brak obecności części inwestorów zagranicznych (rynki w USA były zamknięte) - obroty były minimalnie wyższe od środowych, ale poniżej średniej za ostatni miesiąc. Z dużych spółek pozytywnie zachowywały się TPSA i Agora, nieco silniejsze od rynku były też PKN i Lotos. Słabe od początku sesji było PKO BP, a w wyraźnie osłabił się w drugiej części sesji KGHM.

W sytuacji technicznej bez istotnych zmian. Na wykresie WIG20 utworzyła się kolejna niewielkich rozmiarów świeca, tym razem jednak z czarnym korpusem. Świeca położona jest na nieco wyższym poziome niż poprzednia. Lekko pozytywne jest to, że indeks naruszył wczoraj opór w postaci połowy wysokości czarnej świecy z wtorku. Teraz oporem jest górne ograniczenie tej świecy - 2492 pkt. Być może będzie testowane już w trakcie dzisiejszej sesji. Pokonanie tego poziomu na najbliższych sesjach otworzyłoby drogę do ostatniego szczytu na 2530 pkt, prawdopodobnie zapowiadałoby też ruch w kierunku historycznego maksimum na 2573 pkt. W układzie wskaźników technicznych nie zaszły istotne zmiany. Gorzej wygląda MACD, który jest blisko przecięcia od góry linii sygnalnej, ROC utrzymuje się blisko poziomu zerowego, a oscylator stochastyczny jest blisko strefy wyprzedania.