Indeks się łamie, a za to kontrakty jeszcze się jakoś trzymają. Efekt jest
taki, że mamy kurczącą się bazę. Na kasowym ciąży KGH, PEO i PKO. To te
spółki są odpowiedzialne za minimum indeksu. Kontrakty trzymają się 3 pkt
niżej, ale jeszcze sporo od dołka. W sumie nie ma się czym zachwycać. Jeśli
wczoraj był nieudany atak popytu, to czemu dziś nie kontratakuje podaż.