Przy tym należy zaznaczyć, że przez największą część sesji indeks poruszał się w przedziale 2682-2692 pkt. Poranny jego wyskok powyżej 2700 pkt. można nazwać przypadkowym - spowodowanym kilkoma koszykami zleceń kupna. Ze spółek wyróżnił się szczególnie PKN (reakcja na wzrost cen ropy naftowej), który kreował zwyżkę indeksu (wzrost o 2,11%) oraz TPSA, która zakończyła sesję wzrostem o 1,71%. Negatywnym bohaterem okazał się BZ WBK, który spadał pod koniec notowań nawet 4 proc. przy sporym wolumenie. Słabe pozostawało już kolejny raz Pekao, oraz co nieco dziwi Netia. WIG20 na końcowym fixingu został nieco podciągnięty do 2693,75 pkt. i zanosi się, że dziś na ostatniej sesji w roku niewiele się będzie działo, a indeks zakończy swe notowania właśnie w okolicy 2700 punktów. Scenariuszem bardziej prawdopodobnym jest raczej podciąganie głównego wskaźnika w górę (podaż jak na poprzednich sesjach powinna być znów umiarkowana). Już w poniedziałek może się okazać na ile utrzymywanie indeksu na obecnych poziomach było po części sztuczne ("rasowanie" wyników funduszy), a na ile było racjonalnym oczekiwaniem na efekt stycznia i napływ nowych środków z zewnątrz.
Wczorajsza sesja nie spowodowała zmian w sytuacji technicznej. Na oscylatorze stochastycznym doszło do przecięcia wskaźnika ze średnią, jednak nie jest to żaden sygnał tym bardziej, że oscylator wciąż znajduje się znacznie powyżej linii ograniczającej obszar wykupienia rynku. Pozostałe wskaźniki o niewiele zmieniły swe wartości (RSI, Price ROC). MACD kontynuuje dynamiczną zwyżkę potwierdzając trwający, silny trend średnioterminowy. Linia dwumiesięcznego trendu wzrostowego przebiega obecnie na wysokości 2660 punktów, czyli o ponad 30 pkt. poniżej wczorajszego zamknięcia. Nieco wyżej (2676 pkt.) pierwsze wsparcie dla indeksu wyznacza połowa białej świecy z wtorku. Oporem dla WIG20 pozostają ostatnie szczyty intraday - czyli poziom przy 2702 pkt.