Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 03.01.2006 14:59

Ocena dzisiejszej sesji jest dość oczywista. Od początku do końca mieliśmy

bardzo wyraźną presję popytu, który nawet na chwilę nie przestał kontrolować

kursów największych spółek, a co za tym idzie, całego indeksu. Nawet jeśli

na dzisiejszej sesji wyznaczyliśmy szczyt, to nie zawaham się napisać, że

lepszego zachowania rynku dzisiaj być nie mogło.

Reklama
Reklama

Niektórzy mogą doszukiwać się tutaj symptomów euforii. Tak euforia nie

wygląda. Tylko początek sesji był dość dynamicznym ruchem, dzięki

koncentracji popytu na kilku kluczowych dla WIG20 spółkach. Potem mieliśmy

konsolidację przy szczytach, co zawsze jest wyrazem siły rynku (brak

jakiejkolwiek realizacji zysków) i po takiej "korekcie w biegu" ruszyliśmy

do systematycznego notowania szczytów w drugiej części sesji. Obroty były

Reklama
Reklama

przy tym bardzo duże, choć również nie są to wartości wskazujące na jakieś

euforyczne zakupy. Euforią możnaby nazywać analogiczny wzrost, ale w

momencie gdyby opierał się on na emocjach, i dotyczył samego początku lub

końca sesji.

Dzisiaj było widać poważny duży kapitał. Zresztą nie trzeba zgadywać skąd on

pochodził. Wraz z nowym rokiem część zachodnich funduszy rzuciła świeże

Reklama
Reklama

kapitały na niektóre emerging markets. Na dwóch ostatnich sesjach mocno

rosną BUX i PX50, a dzisiaj ponad 2,2% rósł indeks turecki (ten sam

"koszyk"). Spekulacjom o zagranicznym kapitale sprzyja też umocnienie walut,

w tym złotego.

Wszystko wygląda więc niczym bycza bajka, ale o jednym trzeba pamiętać.

Reklama
Reklama

Analogiczne oczekiwania w kwestii napływu zagranicznego kapitału przyniosły

w zeszłym roku w styczniu bardzo mocne rozczarowanie. Od szczytu

wyznaczonego na pierwszej styczniowej sesji WIG20 stracił ponad 9% w ciągu 3

tygodni. Dopiero po takim strząśnięciu do gry weszła zagranica. Nie

zdziwiłbym się, gdyby w tym roku było odwrotnie - w styczniu rynek w końcu

Reklama
Reklama

wejdzie w euforię (dzisiejsze zachowanie rynku do tego zachęca), a ta

zostanie wykorzystywana przez "smart money" do zredukowania portfeli.

Niezależnie jednak co nas czeka w kolejnych miesiącach, tak wzorowa bycza

sesja nie pozwala na nic innego jak dalszy optymizm na najbliższe sesje.

Każdy kto szuka szczytu musiał zostać boleśnie doświadczony w ostatnich

Reklama
Reklama

miesiącach. W tak silnej fali wzrostowej można jedynie z opóźnieniem

reagować na wyznaczenie szczytu, a nie prognozować poziom i moment jego

wyznaczenia. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama