W rezultacie wzrost tak szybko jak się zaczął, tak szybko się skończył. WIG20 najpierw zatrzymał się blisko poziomu piątkowego otwarcia a później się nieco cofnął. W ciągu następnych trzech godzin rynek trzykrotnie próbował pokonać poziom porannego maksimum, ale bez wsparcia ze strony dużych inwestorów próby te były skazane na porażkę. Dwie godziny przed końcem sesji pojawiło się zniechęcenie i rynek zaczął się osuwać właściwie pod własnym ciężarem. Spadek zakończył się pół godziny przed końcem sesji, a w samej końcówce rynek wszedł już w stabilizację. Handel był wczoraj mało aktywny, a obroty najniższe od obroty najniższe od półtora miesiąca. Od początku sesji słabo zachowywał się PKN, większą podaż widać było tez na TPSA, na końcowym fiksingu duże zlecenia kupna podciągnęły jednak kurs akcji. Mocny od początku sesji był KGHM, dzięki miedzi notującej nowe wieloletnie maksima cenowe. Dobrze zachowywały się też BPH i Pekao, a słabe było PKO BP.

Rynek zachowuje się podobnie jak po wyznaczaniu lokalnego szczytu 9 stycznia. Wtedy na kolejnych siedmiu sesjach doszło do korekty spadkowej. Dynamika tych spadków była jednak niewielka, a sesje wzrostowe przeplatały się ze spadkowymi. W tym kontekście wczorajszą sesję można uznać za pierwszą w sekwencji spadkowej. Jeśli scenariusz styczniowy zostanie powtórzony, to indeks na najbliższych sesjach powinien zakończyć spadek na poziomie 2780 - 2790 pkt, a następnie powrócić do wzrostu. Poziom 2780 - 2790 pkt w krótkim terminie powinien mieć duże znaczenie - tutaj znajduje się bowiem podstawa wysokiej białej świecy z poprzedniego czwartku, a za kilka dni na tej wysokości będą przebiegać linia dziesięciomiesięcznego trendu wzrostowego oraz przełamana w ostatni piątek linia blisko trzytygodniowej tendencji spadkowej. Zniżka WIG20 do poziomu tej linii byłaby ruchem powrotnym do przełamanego oporu. Układ wskaźników technicznych można obecnie uznać za neutralny. Sygnały kupna utrzymują MACD (Tema) i oscylator stochastyczny, bliski przecięcia od dołu linii sygnalnej jest też MACD. ROC nie pokonał jednak poziomu zerowego i powrócił do spadków, negatywnie też zachowują się średnie kroczące SK-13 i SK-34.