Okazało się, że jest inaczej - WIG20 już na początku zanotował wyraźny wzrost (powyżej czwartkowych maksimów), a po kilkunastu minutach stabilizacji ruszył do dalszego wzrostu. Jeszcze przed południem indeks nieznacznie pokonał poziom styczniowego szczytu, by następnie wejść w długą konsolidację. W jej trakcie rynek kilkukrotnie podejmował próbę wybicia, to w górę, to w dół, duże oferty po stronie popytu i podaży uniemożliwiły jednak jakikolwiek mocniejszy ruch. W rezultacie stabilizacja utrzymała się do końca sesji, a WIG20 zakończył nieco poniżej dziennego maksimum i bardzo blisko styczniowego szczytu. Handel był od samego początku sesji bardzo aktywny - obroty wzrosły bardzo wyraźnie, zwłaszcza w przypadku dużych spółek. Liderami zwyżki były spółki quasi surowcowe - KGHM (historyczne maksimum), PKN i Lotos (najwyższe poziomy od półtora miesiąca) oraz PGNiG (najwyżej od końca stycznia). Większość spółek z WIG20 notowała wzrosty, były one jednak dużo mniejsze niż w przypadku liderów, dodatkowo w drugiej części sesji, to właśnie te spółki niesurowcowe w największym stopniu dotknęła realizacja zysków (bardzo dużą podaż widać było zwłaszcza na TPSA). Słabo przez całą sesję zachowywały się Agora i BPH.

Rynek wykazał się dużą siłą, WIG20 nie pokonał jednak wyraźnie historycznych szczytów. Może to sugerować, że, przed dalszym wzrostem, rynek wejdzie w konsolidację. Taka sytuacja wystąpiła m.in. na początku lipca i grudnia ub. r., kiedy to indeks po naruszeniu poziomu poprzedniego szczytu na kilka sesji wchodził w tendencję boczną, stanowiącą bazę do dalszej zwyżki. Wskaźniki techniczne potwierdziły piątkowy wzrost WIG20, ale niektóre z nich są już mocno wykupione i sugerują przynajmniej przerwę we wzrostach. Układ średnich kroczących w dalszym ciągu przemawia za kontynuację zwyżki w średnim terminie. Sam wykres WIG20 wygląda dość optymistycznie - w piątek utworzyła się wysoka biała świeca, poprzedzona luką hossy: 2935 - 2938 pkt. Luka ta stanowi pierwsze wsparcie da indeksu na najbliższe sesje. Silną strefą wsparć są poziomy zamknięcia z poprzednich kilku sesji: 2899 - 2921 pkt. Aby nadal można było mówić o sile rynku, indeks nie powinien spaść poniżej tych poziomów.