Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Czwartek na rynku walutowym nie przyniósł jakichś szczególnych rozstrzygnięć, mogących wyznaczyć konkretny kierunek. Problemem, z jakim zmagali się inwestorzy na rynkach finansowych była już względnie niska płynność, bowiem dziś większość rynków jest już nieczynna, a zwykle przed dłuższym weekendem więksi gracze wstrzymują się z decyzjami.

Publikacja: 14.04.2006 08:54

Stąd też można zakładać, że większość ruchów miała bardziej charakter przypadkowy, a do normalnego handlu wrócimy po weekendzie.

Z danych makroekonomicznych zapoznaliśmy się wczoraj z cotygodniową ilością wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. Było ich 313k wobec 300k prognoz. Sprzedaż detaliczna w marcu nie odbiegała zbytnio od wstępnych szacunków, bowiem spodziewano się jej wzrostu o 0,5% i tyle samo bez wliczania samochodów, a okazało się, że faktycznie wyniosła ona odpowiednio 0,6% oraz 0,4%. Nieco wyższy odczyt mieliśmy w przypadku indeksu nastroju Michigan Sentiment, który spodziewany był na poziomie 89pkt, a faktycznie wyniósł 92,2pkt. Zapasy z firmach zamiast wzrosnąć o 0,3%, nie zmieniły się.

Rynek dziś od rana nie wykazuje jakichś szczególnych chęci do nadmiernych wahań, stąd też można zakładać, że nie będziemy dziś już świadkami większych zmian i należałoby raczej oczekiwać stabilizacji w niewielkim zakresie zmienności. Po południu opublikowane zostaną jeszcze dane dotyczące dynamiki produkcji przemysłowej w marcu. Szacuje się jej wzrost na poziomie 0,5%. Dane opublikowane zostaną o 15.15 i o tej samej godzinie zapoznamy się z informacjami dotyczącymi poziomu wykorzystania potencjału produkcyjnego (prog. 81,4%). Jeśli chodzi o rynek krajowy, to o godzinie 14.00 dowiemy się, jaka była inflacja CPI w marcu. Nie spodziewałbym się większej reakcji na ten dane, bowiem zwykle w takie spokojniejsze dni spread na złotym jest na tyle duży, że skutecznie odstrasza inwestorów od aktywnego handlowania na parach złotowych. Nawet, jeśli pojawi się jakaś reakcja, to w większej mierze może ona mieć charakter przypadkowy. Giełda również nie będzie miała okazji zareagować, bowiem sesja już się dzisiaj nie odbywa.

EUR/USD

Wczorajsze, popołudniowe dane umocniły chwilowo dolara, po czym wrócił on do okolic poprzednich wahań. Mieliśmy zatem mniej więcej podobną sytuację, jak dzień wcześniej, gdzie również obserwowaliśmy tego typu wahnięcie. Tym samym po raz kolejny przetestowana została miesięczna linia trendu wzrostowego i po raz kolejny potwierdziła swoją skuteczność. Obecnie wsparcia doszukiwać można by się również w rejonie minimów z tego tygodnia przy cenie 1.2075 i należy zakładać, że jego przełamanie przełoży się na wyznaczenie kolejnej fali aprecjonującej amerykańską walutę w kierunku 1.2032. Jeśli chodzi o opory, to najbliższego doszukiwałbym się w rejonie maksimów z tego tygodnia, czyli 1.2167. Wyjście powyżej tej bariery sugerowałoby pogłębienie korekty zeszłotygodniowej fali spadkowej.

Reklama
Reklama

USD/JPY

Sytuacja krótkoterminowa na dolarjenie pozostaje bez większych zmian. Za sprawą wczorajszego, chwilowego umocnienia amerykańskiej waluty kupujący próbowali sforsować maksima z tego tygodnia przy 118.89. Ostatecznie nadal spełniają one rolę oporu. Obecnie można założyć, że rynek w krótkim terminie znajduje się w konsolidacji pomiędzy rejonem 117.80 - 118.89 i dopiero wyłamanie się poza ten zakres miałoby szanse nakreślić dalszy kierunek zmian cen w krótkim terminie.

EUR/JPY

Niewiele nowego można również powiedzieć na temat eurojena. Obecnie wsparciem cały czas pozostaje poziom ok. 143.00, czyli rejon potencjalnej linii szyi RGR i zejście poniżej tej bariery miałoby już szansę zachęcić sprzedających do dalszego działania. Póki kurs utrzymuje się powyżej tej bariery, nadal byki zdają się tu mieć więcej do powiedzenia, bowiem korekta jak na razie nie zdołała zejść trwale nawet pod 38,2% ostatniej fali wzrostowej. Jeśli natomiast chodzi o najbliższe poziomy o charakterze podażowym, to spodziewać się ich należy przy cenie 144.00 i nieco wyżej 144.86.GBP/USD

Wahania kursu z drugiej połowy tygodnia sugerują tu budowanie formacji trójkąta. Obecnie jego zakres to ok. 1.75 - 1.7540. Wybicie poza ten zakres sugerowałoby wyznaczenie kolejnego ruchu na rynku. Od dołu wsparciem jest jeszcze poziom 1.7470 (2-tygodniowa linia trendu). Na dzisiaj nie należy się już raczej spodziewać jakichkolwiek rozstrzygnięć na tej parze, bowiem od wczoraj wieczora widoczne są już niewielkie oscylacje cen w ograniczonym zakresie, co pozwala sądzić, że prawdopodobnie w tej samej atmosferze upłynie cały, dzisiejszy dzień

USD/CHF

Reklama
Reklama

Bez wyraźnego kierunku upłynęły wahania w minionych dniach również na dolarze względem szwajcarskiej waluty. Udało się podaży jak na razie skorygować zeszłotygodniową falę wzrostową do poziomu 50% zniesienia i obecnie jest to poziom najbliższego wsparcia (1.2930). Jeśli natomiast chodzi o opory, to najbliższego dopatrywać należałoby się w rejonie 1.3010, czyli 2-tygodniowej linii trendu spadkowego. Jej przekroczenie winno się w konsekwencji przełożyć na umocnienie dolara w stronę maksimów z początku tego tygodnia, czyli do ok. 1.3060. Póki co, na tej parze widoczna jest od wczoraj także konsolidacja w bardzo ograniczonym zakresie, zatem prawdopodobnie z jakimiś bardziej konkretnymi rozstrzygnięciami w krótkim terminie przyjdzie nam poczekać do przyszłego tygodnia.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama