Później znowu zaczęło się osłabienie i potrwało do południa. Przez kolejne trzy godziny niewiele się na rynku działo - doszło do lekkiego odbicia (w przypadku WIG20 wzrost został wyhamowany przy 3200 pkt), a następnie do konsolidacji. Ostatnie kilkadziesiąt minut przyniosło poprawę notowań, dzięki której indeksy zakończyły tylko symbolicznymi spadkami. Handel był umiarkowanie aktywny - obroty najniższe od czterech sesji. W przypadku większość komponentów WIG20 zmiany były niewielkie. Słabe było PKO BP - to jednak całkiem naturalne, po znacznym wzroście kursu akcji w trakcie poprzednich sesji. Nadal mocny był KGHM, Lotos i PKN dotknęła jednak korekta notowań. Bardzo dobrze zachowywały się Bioton, notujący kolejne historyczne maksimum cenowe. Z banków pozytywnie wyróżniały się Pekao i Bank BPH. Do spadków powróciła Agora - kurs akcji spadł do poziomu najniższego od ponad dwóch lat. Relatywnie słabo kolejną sesję z rzędu zachowywały się spółki informatyczne. Rynek nie wyróżnił się wczoraj ani pozytywnie, ani negatywnie na tle parkietów zagranicznych - niemal wszystkie trzymały się blisko poniedziałkowych zamknięć.
Pomimo wczorajszej korekty notowań rynek wciąż nie wykazuje objawów słabości. Zakres wczorajszych wahań mieścił się w obrębie poniedziałkowych, a na wykresie WIG20 utworzyło się doji z wyraźnie dłuższym cieniem. Silnym wsparciem dla indeksu w trakcie wczorajszej sesji był poziom poniedziałkowego otwarcia - 3182 pkt. Dzięki temu ten poziom w krótkim terminie wyraźnie zyskał na znaczeniu. Pierwszym i właściwie jedynym oporem jest poniedziałkowe maksimum na 3242 pkt. Nie jest to jednak silny opór. Tempo wzrostu w ostatnim czasie jest tak duże, że tego typu opory nie mają dużego znaczenia prognostycznego. Jego waga mogłaby jednak wzrosnąć, gdyby indeks po raz kolejny, na przykład w trakcie dzisiejszej sesji, wyhamował na tym poziomie wzrost. Szybkie wskaźniki techniczne są mocno wykupione, ale sygnałów sprzedaży wciąż nie ma.