Przez pierwszą godzinę rynek był bardzo spokojny i trzymał się blisko poziomu otwarcia. Stopniowo jednak inicjatywę zaczęła przejmować podaż i rynek przeszedł do osuwania. Zakończyło się ono przed południem, nieco poniżej poziomu czwartkowego zamknięcia. Tutaj podaż odpuściła i rynek nieco odbił. Chęci do ciągnięcia rynku na sesyjne maksima jednak nie było widać, w rezultacie czego w drugiej części sesji rynek znowu, tym razem jednak bardzo powolutku, zaczął opadać. Na nieco ponad godzinę przed końcem sesji WIG20 wyznaczył nowe dzienne minimum. Końcówka przyniosła jednak poprawę notowań, a dzięki dużym zleceniom kupna w trakcie końcowego fixingu sesja zakończyła się umiarkowanymi wzrostami indeksów. Handel nie był tak aktywny jak dzień wcześniej, ale obroty i tak należy uznać za przyzwoite. Bardzo mocny od początku sesji był Bioton, bardzo dobrze zachowywała się też Agora. W pierwszej części sesji wyraźny wzrost notował KGHM, później jednak mocno się cofnął. Pod koniec sesji istotnie wzmocniły się PKN i Lotos. Przez większą część sesji niewielki spadek notowało PKO BP, w końcówce jednak przeszło na plus. Wyłączając środkową, słabą część sesji, można powiedzieć, że rynek zachował się w sposób zbliżony do innych parkietów Eurolandu.

Popyt wciąż jest stroną inicjującą trwalsze ruchy cenowe, a sygnałów zmiany tego stanu nie widać. W piątek na wykresie świecowym WIG20 utworzyło się doji. Taka świeca mogłaby zapowiadać zmianę tendencji na spadkową, ale rynek zachowywał się w piątek spokojnie, co raczej nie przemawia za korektą notowań już podczas dzisiejszej sesji. Wskaźniki techniczne zachowują się pozytywnie - oscylator stochastyczny przeciął od dołu linię sygnalną, a MACD powrócił do tendencji wzrostowej. Obecnie jedynym dosyć mocnym oporem dla WIG20 jest górna linia rocznego kanału wzrostowego, przebiegająca na wysokości ok. 3400 pkt. Lokalnie może oddziaływać też psychologiczny poziom 3300 pkt, ale nie można go uznawać za opór. Pierwszym ważnym krótkoterminowym wsparciem jest czwartkowe zamknięcie - 3254 pkt.