Po niewielkim wzroście w ciągu pierwszych kilkunastu minut rynek zaczął się poddawać atmosferze panującej na pozostałych parkietach i zaczął najpierw powoli, później nieco szybciej opadać. Po godzinie spadek został wyhamowany, a rynek na kilkadziesiąt minut wszedł w konsolidację. Dalsza część sesji była już mało ciekawa - rynek próbował odbijać, ale każda próba kończyła się zwiększeniem aktywności podaży i lekkim pogłębieniem dziennych minimów. Sama końcówka sesji przyniosła poprawę notowań, ale indeksy i tak zakończyły na minusach. Mimo spadków indeksów, rynek nie zachowywał się już tak jednorodnie jak na poprzednich sesjach. W piątek znalazło się stosunkowo dużo spółek, które zyskały na wartości, niektóre nawet bardzo mocno. Do niewątpliwych liderów wśród spółek zyskujących na wartości należały Softbank i Assecopol - po informacji o planowanym połączeniu obu firm. Relatywnie mocne były również pozostałe spółki informatyczne (tak samo było we czwartek). Dosyć mocny był sektor budowlany, tu liderem był Budimex - spółka odzyskała ok. 18 mln zaległych należności. Dobrze zachowywała się Agora (na początku sesji doszło 2 dużych transakcji, łącznie na 1 mln akcji), a słabo spółki surowcowe. Obroty, za sprawą kilku większych transakcji, wzrosły, nie odbiegały jednak istotnie od średnich z ostatnich kilku sesji.

W trakcie czterech ostatnich sesji można obserwować kształtowanie na przemian białych i czarnych świec. W piątek przyszedł czas na czarną. Mimo czarnej świecy, rynek nie pogłębił już minimów z czwartku, co można uznać za lekko optymistyczny sygnał. Indeks wciąż znajduje się blisko dolnej linii rocznego kanału wzrostowego - jej utrzymanie pozwoliłoby traktować ostatnie spadki w kategoriach korekty w trendzie wzrostowy. Jeśli jednak linia zostanie przełamana praktycznie będzie można mówić o zakończeniu średnioterminowego trendu wzrostowego. W przypadku wskaźników technicznych istotnych zmian nie ma - większość z nich potwierdza spadki indeksu, ale część pokazuje wyraźne wyprzedanie rynku. W trakcie dzisiejszej sesji możliwy jest kolejny test linii kanału wzrostowego (przebiega na ok. 3010 pkt). Jest jednak dość prawdopodobne, że z jej poziomu dojdzie do odreagowania w dalszej części sesji. Pierwszym oporem jest połowa wysokości piątkowego korpusu - 3054 pkt.