Sesja miała bardzo nerwowy przebieg. Notowania rozpoczęły się blisko poniedziałkowego zamknięcia, a przez pierwszą godzinę handlu rynek trzymał się tego poziomu. Później jednak zaczęła pogarszać się atmosfera na rynkach zagranicznych i nasz parkiet ruszył w dół. Podobnie jak w drugiej części sesji poniedziałkowej, spadek miał właściwie charakter lawinowy - notowania wielu akcji zniżkowały o ponad 10%, w niektórych przypadkach konieczne było też wstrzymywanie handlu dla zrównoważenia zleceń sprzedaży. Dobrze chyba atmosferę na rynku ilustruje zachowanie Biotonu - dzienny zakres wahań w przypadku tej spółki wyniósł aż 35% (licząc od dziennego minimum), oczywiście przy najwyższym w historii wolumenie. Z największych spółek dużym wahaniom w trakcie sesji podlegał KGHM. Tuż po południu na rynku zaczęło się odbicie, czemu sprzyjała poprawa notowań na pozostałych emergin markets. Po dwóch godzinach indeksy dotarły do poziomów poniedziałkowych zamknięć, ale podaż nie była już w stanie powstrzymać dalszego wzrostu. Zwyżka była kontynuowana praktycznie do końca sesji, a zamknięcie wypadło tylko nieco poniżej dziennego maksimum. Mocne odbicie w drugiej części sesji, poparte obrotami, świadczy o wyraźnie wyższej aktywności popytu. Z drugiej strony bardzo duża zmienność w trakcie sesji pokazuje olbrzymią nerwowość na rynku, prawdopodobnie będzie można ją obserwować również na kolejnych sesjach, choć nie w takiej skali jak wczoraj.
Na wykresie WIG20 utworzyła się dosyć nienaturalna wysoka biała świeca z długim dolnym cieniem. Taki kształt świecy, w połączeniu z wysokimi obrotami, przemawia za wyhamowaniem krótkoterminowej tendencji spadkowej. Sytuacja techniczna w dalszym ciągu nie jest jednak korzystna, a jedyne na co można obecnie liczyć to korekcyjne odbicie. Poza kształtem wczorajszej świecy i obrotami, przemawia za nim również zachowanie części wskaźników technicznych - oscylator stochastyczny przeciął od dołu linię sygnalną i może już dziś wygenerować sygnał kupna, a RSI wyhamował spadek blisko strefy wyprzedania. Odbicie prawdopodobnie zakończy się blisko poziomu 3000 pkt (na poziomie 2980 pkt znajduje się pierwsze zniesienie Fibonacciego majowych spadków, 3000-3010 pkt luka bessy z poniedziałku, a na 3020 pkt przełamana dolna linia rocznego kanału wzrostowego).