Reklama

Huśtawka na rynku eurodolara trwa

Wzrosty, czy spadki, czyli czym żyją rynki. RYNEK MIĘDZYNARODOWY Brak głównego gracza - Stanów Zjednoczonych podczas godzin handlu azjatyckiego zakończył się osłabieniem waluty amerykańskiej. Tamtejsi inwestorzy wykorzystali płytszy niż zwykle rynek do zakupów euro za dolary. W rezultacie kurs eurodolara pozostając w dalszym ciągu w trendzie horyzontalnym wzbił się o około 100 punktów.

Publikacja: 30.05.2006 09:44

Po zmianach w ciągu ostatnich kilku sesji widać jest, że rynek stara się ustabilizować pomiędzy poziomami 1,2860 i 1,2700. Wzloty i spadki notowań dolara do euro są jednak bardzo dynamiczne i zazwyczaj krótkotrwałe, co świadczyć może o pewnej dezorientacji inwestorów i braku przekonania, w kwestii ostatecznego kierunku zmian.

Ważnym sygnalizatorem ewentualnych silniejszych zmian o trwałym charakterze wartości dolara będą zachowania inwestorów na rynkach towarowych, ze szczególnym wskazaniem na rynek złota i ropy naftowej. Jak na razie ceny na tych rynkach zachowują się bardzo spokojnie. Dzisiaj rano za jedno baryłkę ropy typu crude trzeba było zapłacić 71,29 dolara, natomiast uncja złota kosztowała 652, 60 dolarów. Bank Światowy w podanym wczoraj komunikacie podał, że Ceny ropy będą się stabilizowały, by następnie do roku 2010 spaść do poziomu 40 USD za baryłkę.

O godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2835 dolara.

Wtorek to kolejny w tym tygodniu (ostatni) dzień pozbawiony praktycznie ważniejszych informacji o znaczeniu statystyczno-ekonomicznym. Jedyną zapowiedzianą na dzisiaj daną zza oceanu będzie odczyt indeksu zaufania konsumentów podawany przez Conference Board za maj. Prognozy mówią o spadku wartości tego wskaźnika - ostatnio odnotowano 109,60, a dzisiaj rynek oczekuje 101 punktów.

Sytuacja techniczna eurodolara: godziny nocne i poranne przyniosły kolejny silny ruch, tym razem w kierunku północnym. Z marszu przełamane zostały wskazywane wczoraj miejsca charakterystyczne: 1,2785 i 1,2830, co świadczy o znacznej dynamice ruchu. Wybicie się ponad 1,2850 wprowadziło na rynek trochę zamieszania, ponieważ z technicznego punktu widzenia, jest to rejon stwarzający zagrożenie dalszych wzrostów. Są to jednak w dalszym ciągu zmiany w trendzie horyzontalnym. Patrząc na rynek pod katem analizy intra day miejsca charakterystyczne wyrysować można w sposób następujący: 1,2777 - wsparcie, 1,2680 - drugie wsparcie; 1,2860 - pierwszy opór, 1,2890 - drugi opór. Obraz wskaźników zdaje się sugerować, że rozpoczęta w godzinach nocnych fala deprecjacji dolara zbliża się ku końcowi, a najbliższe godziny przyniosą powrót na rynek zwolenników mocniejszego dolara.

Reklama
Reklama

RYNEK KRAJOWY

Początek wtorkowej sesji na krajowym rynku walutowym przyniósł niewielkie zmiany. O godzinie 09:15 za jedno euro trzeba było zapłacić 3,9340 złotego, natomiast za jednego dolara 3,0600. Zmiany te są wynikiem przetasowań na rynku eurodolara, gdzie doszło do kolejnej niewielkiej, acz dynamicznej fali osłabiającej dolara. Korelacja z rynkiem światowym powinna być w dniu dzisiejszym szczególnie widoczna, a wszystko z uwagi na zbliżającą się dużymi krokami decyzji Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych. Każda tego typu informacja, nawet o dużym stopniu przewidywalności (tak jak to ma miejsce w tym przypadku) wprowadza na rynek dodatkowy element ryzyka, który inwestorzy starają się zdywersyfikować lub po prostu przeczekać.

Sytuacja techniczna na rynku złotego: EUR/PLN - zgodnie ze wcześniejszymi założeniami jesteśmy nadal świadkami korekty ostatniej fali umocnienia złotego. Najbliższe godziny ze względu na brak ważnych danych makro przynieść mogą kontynuację tymczasowego uspokojenia i ustabilizowania się notowań w rejonach dotychczasowych przedziałów charakterystycznych. Zagrożenie dalszej deprecjacji w dalszym ciągu jest jednak bardzo realne. Sygnały, które mogą "poruszyć" złotym mogą mieć obecnie dwa źródła: polska polityka oraz dynamiczne zmiany na światowym rynku walutowym. Jak na razie utrzymujący się na rynku światowym słaby dolar skutecznie powstrzymuje wyraźniejszą deprecjację polskiej waluty na krosie USD/PLN. Najbliższy opór wyrysować można na 3,1100 - 3,1200, a wsparcie na 3,0600. Możliwe w najbliższym czasie umocnienie dolara względem euro poniżej poziomu 1,2700 stać się może bezpośrednią przesłanką wzrostów powyżej 3,1300 złotych za jedne

Jarosław Klepacki

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama