Nic w tym zresztą dziwnego, bo na rynkach Eurolandu od początku przeważały spadki. U nas było podobnie - indeksy już na otwarciu wyraźnie zniżkowały, a w ciągu pierwszych czterdziestu minut jeszcze spadki pogłębiły. Kiedy jednak WIG20 dotarł w okolice poziomu ubiegłotygodniowego minimum w cenach zamknięcia (2794 pkt) doszło do błyskawicznego odbicia. Niestety było ono jednak niewielkie i rynek już po kilkunastu minutach wszedł w konsolidację. Cała dalsza część sesji była mało ciekawa - wahania były niewielkie, dopiero na godzinę przed końcem sesji była próba wzrostu, ale słabe otwarcie w USA skazało ją na porażkę. Sesja zakończyła się istotnymi spadkami indeksów, jednak zdecydowanie mniejszymi niż w początkowej fazie notowań. Obroty były zbliżone do poniedziałkowych, które z kolei były najniższe od 2 maja. Większość spółek dość zgodnie zniżkowała, a z komponentów WIG20 pozytywnie wyróżnił się jedynie PGNiG. W sektorze bankowym dosyć dobrze zachowywały się Millennium i Kredyt Bank. Mimo iż sesja zakończyła się spadkami, zachowanie rynku różniło się jednak od tego, jakie można było obserwować w minionym tygodniu - wtedy rynek spadał pod naporem podaży, a wczoraj głównie wskutek bierności popytu (co skutkowało niskimi obrotami). To mały plus dla rynku - wyczerpanie agresywnej podaży jest warunkiem niezbędnym dla trwalszej poprawy notowań.

Dwie czarne świece na WIG20, mimo, że utworzone przy niezbyt wysokich obrotach, jednak nie przysłużyły się rynkowi. Wczoraj otwarta została luka bessy (2844-2859 pkt), która stanowi obecnie pierwszy opór dla indeksu. Sam kształt wczorajszej świecy jest jednak lekko optymistyczny. WIG20 obronił bowiem poziom zamknięcia sprzed tygodnia, a udany test wsparcia skutkował świecą z niewielkim korpusem i długim dolnym cieniem. W układzie wskaźników nie doszło do istotnych zmian, oscylator stochastyczny i MACD (Tema) w dalszym ciągu podtrzymują sygnały kupna. Mimo dosyć zmiennego przebiegu ostatnich kilku sesji i nerwowości rynku w krótkim terminie bardziej prawdopodobne jest odbicie niż pogłębienie ubiegłotygodniowych minimów. Pierwszym wsparciem dla WIG20 jest 2794 pkt. Większe znaczenie mogą jednak mieć okolice poziomu 2750 pkt.