Reklama

Dalsza aprecjacja dolara staje pod znakiem zapytania?

Wzrosty, czy spadki, czyli czym żyją rynki. RYNEK MIĘDZYNARODOWY Ostatnie kilkanaście godzin na rynku to zdecydowany powrót do mocniejszego dolara. Poprawa sentymentu wokół amerykańskiej waluty wynika przede wszystkim z ostatniej wypowiedzi szefa Fed Bena Bernanke i sugestii utrzymania dotychczasowej polityki stopniowych podwyżek stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych.

Publikacja: 07.06.2006 12:17

Czynnikiem stymulującym do dodatkowych zakupów dolara były również ostatnie informacje na temat aktualnej sytuacji na linii USA - Iran. Amerykański prezydent George W. Bush we wtorek pozytywnie ocenił pierwsze reakcje Iranu, który tego dnia otrzymał pakiet międzynarodowych propozycji mających przekonać Teheran, by powstrzymał swój program nuklearny. Oddaliły się tym samym obawy inwestorów o wykorzystanie przez Iran dostaw ropy jako "broni" w konflikcie wokół programu wzbogacania uranu. W reakcji na te informacje doszło do uspokojenie nastrojów na rynku ropy naftowej. Pozwoliło to zwolennikom silnego dolara sprowadzić kurs waluty amerykańskiej względem euro do najniższych poziomów od 1 czerwca. Minimum sięgnęło poziomu 1,2782.

O godzinie 10:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2821 dolara.

Środa, to kolejny dzień o bardzo ograniczonej ilości publikacji makroekonomicznych. Nie mniej jednak warto zwrócić uwagę na zapowiedzianą na godzinę 11 sprzedaż detaliczną z Eurolandu oraz wynik tygodniowej zmiany zapasów paliw w Stanach Zjednoczonych. (godzina: 16:30)

Sytuacja techniczna eurodolara: scenariusz ponownie się zrealizował - mamy mocniejszego dolara, a sygnałem technicznym do rozwinięcia fali aprecjacji zielonego zgodnie z wczorajszą prognozą było przełamanie wsparcia 1,2880. Obecnie znajdujemy się w krótkookresowym kanele spadkowym. Potencjał do spadków poniżej dzisiejszego dołka (1,2782) powoli jednak słabnie i niedźwiedziom może być ciężko znacząco pogłębić poranne minimum. Rynek zaczyna przygotowywać się bowiem do jutrzejszej decyzji ECB. Sygnałem potwierdzającym kapitulację niedźwiedzi będzie trwałe wyjście kursu powyżej 1,2840, co może dać początek silniejszemu odreagowaniu. Na chwilę obecną biorąc pod uwagę analizę intra day wyrysować można następujące miejsca charakterystyczne: 1,2840 - I opór; 1,2780 - I wsparcie; 1,2750 - II wsparcie, którego przełamanie otworzy drogę do magicznej granicy dotychczasowych spadków 1,2700.

RYNEK KRAJOWY

Reklama
Reklama

Początek środowej sesji na rynku złotego praktycznie nie różnił się od tego, co widać było podczas pierwszych godzin wczorajszego handlu. Praktycznie, ponieważ niewielkie odchylenia w stosunku do wczorajszych porannych kwotowań widoczne są na parze USD/PLN, gdzie nocny szczyt odnotowany został na 3,0940 (wyżej niż wtorkowe ekstremum). Warszawska Giełda Papierów Wartościowych w dalszym ciągu pozostaje bez wyrazu, co automatycznie przekłada się na nastroje na krajowym rynku walutowym. Wczorajsze poziomy zamknięcia głównych indeksów potwierdziły pozostanie w dotychczasowym trendzie horyzontalnym. Najprawdopodobniej sytuacja nie zmieni się do jutrzejszej decyzji ECB, która w sposób oczywisty wpłynąć może na wartość polskiej waluty. Po stopniowo zmniejszającej się dynamice zmian widać jest, że zarówno inwestorzy zainteresowani polskimi papierami wartościowymi jak też walutami decyzję ECB wolą przeczekać na bocznym torze.

Sytuacja techniczna na rynku złotego: EUR/PLN - jest obecnie najlepszym sygnalizatorem zmian pochodzących stricte z naszego kraju. W dalszym ciągu w przypadku tej pary pozostajemy w konsolidacji ograniczonej poziomami: 3,9150 - 3,9650. Zmiany na wskaźnikach technicznych jak na razie nie generują sygnałów mogących stać się podstawą do wyłamania z tej formacji. Ograniczone mogą być również wahania na parze USD/PLN. Z jednej strony mamy bowiem tam nadal jeszcze słabego dolara z drugiej złotego, który również nie jest w najlepszej kondycji. Z uwagi jednak na to, że waluta polska jest słabsza od zielonego będziemy najprawdopodobniej świadkami "marszu na północ". Strategiczne wsparcie wyrysować można obecnie na 3,0210, natomiast te w horyzoncie intra day na 3,0740. Zamknięcie wczorajszej sesji powyżej wskazywanego wczoraj oporu 3,0750 (dzisiaj już wsparcia) sugeruje, że rynek USD/PLN pozostaje bardzo czuły na zmiany na eurodolarze. Nie można w związku z tym wykluczyć, że w dniu dzisiejszym przynajmniej pierwsza cześć sesji upłynie pod znakiem lekkiej przewagi strony podażowej. Przełamanie 3,0740 otworzyć może drogę do 3,0550.

Jarosław Klepacki

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama