Czynnikiem stymulującym do dodatkowych zakupów dolara były również ostatnie informacje na temat aktualnej sytuacji na linii USA - Iran. Amerykański prezydent George W. Bush we wtorek pozytywnie ocenił pierwsze reakcje Iranu, który tego dnia otrzymał pakiet międzynarodowych propozycji mających przekonać Teheran, by powstrzymał swój program nuklearny. Oddaliły się tym samym obawy inwestorów o wykorzystanie przez Iran dostaw ropy jako "broni" w konflikcie wokół programu wzbogacania uranu. W reakcji na te informacje doszło do uspokojenie nastrojów na rynku ropy naftowej. Pozwoliło to zwolennikom silnego dolara sprowadzić kurs waluty amerykańskiej względem euro do najniższych poziomów od 1 czerwca. Minimum sięgnęło poziomu 1,2782.
O godzinie 10:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2821 dolara.
Środa, to kolejny dzień o bardzo ograniczonej ilości publikacji makroekonomicznych. Nie mniej jednak warto zwrócić uwagę na zapowiedzianą na godzinę 11 sprzedaż detaliczną z Eurolandu oraz wynik tygodniowej zmiany zapasów paliw w Stanach Zjednoczonych. (godzina: 16:30)
Sytuacja techniczna eurodolara: scenariusz ponownie się zrealizował - mamy mocniejszego dolara, a sygnałem technicznym do rozwinięcia fali aprecjacji zielonego zgodnie z wczorajszą prognozą było przełamanie wsparcia 1,2880. Obecnie znajdujemy się w krótkookresowym kanele spadkowym. Potencjał do spadków poniżej dzisiejszego dołka (1,2782) powoli jednak słabnie i niedźwiedziom może być ciężko znacząco pogłębić poranne minimum. Rynek zaczyna przygotowywać się bowiem do jutrzejszej decyzji ECB. Sygnałem potwierdzającym kapitulację niedźwiedzi będzie trwałe wyjście kursu powyżej 1,2840, co może dać początek silniejszemu odreagowaniu. Na chwilę obecną biorąc pod uwagę analizę intra day wyrysować można następujące miejsca charakterystyczne: 1,2840 - I opór; 1,2780 - I wsparcie; 1,2750 - II wsparcie, którego przełamanie otworzy drogę do magicznej granicy dotychczasowych spadków 1,2700.
RYNEK KRAJOWY