Ceny na rynku terminowym zjechały do minimum sesji. Indeks ma się lepiej i

to mimo słabości PKN i KGH. Tu pomaga (mniejszą skalą przeceny) TPS i PKO.

Fakt, że nie zlecieliśmy na nowe minima rozbudza nadzieję na kolejną falę

wzrostu korekcyjnego. Na razie tylko takiego. Na więcej na razie liczyć

nie można. M 70-71. KJ