Trwają zakupy. Indeks powrócił na poziom 2700 pkt, czyli traci jeszcze
1,3% w stosunku do piątkowego zamknięcia. TPS jest już na zero. Obrót (120
mln zł) spory, choć nie powalający, jak na tak ważny moment. Na razie
popyt sobie radzi, choć trzeba przyznać, że atak podaży nie był mocny, to
i popyt nie musi się aż tak wysilać. To nie koniecznie jest już koniec