Rynek wygląda tak, jakby wszyscy zarządzający umówili się i poszli
jednocześnie na urlopy. Jedynie pojedyncze zlecenia opiewają na więcej niż
100 tyś złotych. Reszta to rynkowy kurz. W sumie nie ma o czym mówić.
Doskwiera brak kapitału: ceny się nie ruszają, a obrót jest marny.
Pozostaje iść się opalać. U 79-80. KJ