Inwestorzy obstawiają bowiem "jastrzębie" informacje ze strony władz monetarnych, na rynku pojawiły się spekulacje, że podwyżka mogłaby wynieść nawet 50 pkt. Najprawdopodobniej po podwyżce stóp o 25 pkt o zachowaniu rynku zadecyduje treść komunikatu, który zostanie opublikowany po decyzji. Zapowiedzi kolejnych podwyżek oznaczałyby zapewne umocnienie dolara, osłabienie złotego i spadki na światowych giełdach. W takim przypadku kurs EUR/USD powinien przełamać minimum z 23 czerwca na 1,2476 i spaść do ok. 1,24. Kurs USD/PLN w takim przypadku mógłby sięgnąć poziomu 3,31, a na GPW w Warszawie powróciłyby silne spadki.
Gdyby jednak komunikat okazał się dość łagodny, to celem dla eurodolara mógłby być nawet opór na poziomie 1,27, a rynki kapitałowe odetchnęłyby z ulgą. Dodatkowo zyskiwałyby waluty krajów wschodzących, które znalazły się pod presją powrotu aktywów do USA, z tego względu m.in. banki centralne w Turcji, na Węgrzech i Słowacji były zmuszone do podnoszenia stóp procentowych czy interwencji w celu umocnienia krajowych walut.
Pozostaje więc oczekiwanie na decyzję Fed o 20.15, warto pamiętać, że nastroje w ostatnim czasie były bardzo "jastrzębie", więc istnieje duże pole do rozczarowania. Kolejne posiedzenie Fed już 8 sierpnia.
Autor: Marek Węgrzanowski
Analityk Rynków Finansowych