Przecena PKN była wypadkiem przy pracy i wynikała albo z błędu w zleceniu,
albo z niedoceniania przez któregoś z inwestorów sporych dziur po stronie
popytu. Straty bowiem spółka odrobiła równie szybko i reszta rynku nie
ruszyła do żadnego panicznego naśladowania. Naśladować też nie będziemy
wydarzeń w USA, tak jak nie robimy tego od ponad tygodnia. Pokazuję to