Nic się nie zmienia. Od ponad godziny idziemy w bok. Mamy południe, a więc

taki stan rzeczy nie powinien o tej porze dziwić. Problem w tym, że taka

senna atmosfera ma miejsce od początku sesji. Pozostaje nam spokojnie

czekać na wybicie z tej małej konsolidacji. Może dopiero do chwili

publikacji danych makro w USA. U 87-88. KJ