Aktywność inwestorów i zmienność rynku na ostatniej sesji była bardzo niska. Z jednej strony tak jak zazwyczaj na sesji pomiędzy dniami wolnymi wartość obrotów była niska (najniższa od 24 lipca), z drugiej strony piątkowy fixing z pewnością zaspokoił popyt bardziej niż było to oczekiwane przed sesją. W porównaniu do poprzednich dwóch sesji, poniedziałkowa była wręcz "nudna", chociaż okresowo dało się zauważyć nerwowość inwestorów mających w świeżo w pamięci końcówkę tygodnia. Otwarcie rynku było pozytywne, indeksy wzrosło o ponad 0,5%, po krótkim wahaniu inwestorzy przystąpili do kupowania akcji i po niecałej godzinie handlu rynek wyznaczył lokalny szczyt. Dosyć dynamiczny spadek w ciągu następnej pół godziny doprowadził do wyznaczenia dziennego minimum rynku, które w przypadku indeksu WIG i WIG 20 oznaczało wartości nieco niższe od minimów piątkowych. Pozostała część sesji to systematyczne odrabianie przez indeksy dziennych strat i dorównywanie naszego rynku do rosnących rynków europejskich. Około godziny 15 rynek wyznaczył kolejny lokalny szczyt, który w przypadku indeksu WIG był jednocześnie maksimum dziennym, a w przypadku indeksu WIG 20 był nieco poniżej szczytu przedpołudniowego. Dobry początek sesji na rynkach akcji w USA pozwolił na w miarę dobre zamkniecie naszego rynku. na końcowym fixingu indeks WIG wzrósł o 0,55% a indeks WIG20 o 0,67%. Krótkoterminowe perspektywy rynku wydają się być względnie dobre, to znaczy - na najbliższych sesjach ryzyko przełamania lipcowych minimów wydaje się być małe. Istotnym czynnikiem, który pośrednio będzie pozytywnie wpływał na GPW jest spadek ryzyka związanego z konfliktem na bliskim wschodzie, a co za tym idzie naturalna dalsza poprawa nastrojów na większości światowych rynków akcji.

Poniedziałkowy relatywnie mały wzrost nie wpłynął na zmianę obrazu rynku, ale może być wstępem do chociażby krótkoterminowej poprawy. Po sesji wskaźniki zarówno szybkie jak i średnioterminowe w większości przypadków spadły. W efekcie CCI jak i Oscylator Stochastyczny znalazły się w strefie wyprzedania, co stwarza okoliczności do krótkoterminowej korekty wzrostowej. Drugim czynnikiem sprzyjającym korekcie spadków jest to że rynek znalazł się w strefie silnych wsparć, które wobec ewentualnego braku silnych negatywnych impulsów będą skuteczne.