Spadek w końcu nabiera tempa. Piszę "w końcu", bo takie osuwanie mogłoby
trwać jeszcze długo. Przyspieszenie ruchu sugeruje, że jest szansa by się
on szybciej skończył. Chodzi tu zarówno o czas, jak i głębokość spadku.
Pierwsze poważniejsze zniesienie ostatniej fali wzrostowej mamy na 3070
pkt, choć tak naprawdę wsparciem godnym uwagi jest chyba dopiero ostatnia