WIG20 rozpoczął od niewielkiego wzrostu, podobnie jak większość indeksów w Eurolandzie. Do południa praktycznie nic się nie działo - rynek utrzymywał się blisko poziomu otwarcia, przy bardzo niskiej aktywności. Tuż po południu atmosfera na rynkach zaczęła się jednak pogarszać i rynek zaczął powoli opadać. Po około godzinie osuwania istotnie zmniejszyła się baza na kontraktach na WIG20 i akcje zaczęli sprzedawać arbitrażyści. Skutkowało to skokowym spadkiem WIG20 i przełamaniem psychologicznego poziomu 3000 pkt. Po tym tąpnięciu notowania znowu się ustabilizowały - w tym stanie rynek wytrwał już do praktycznie do końca sesji. WIG20 zakończył trzecią wyraźną zniżką, ale nie potwierdzoną obrotem (najniższy poziom od 9 sesji). Na tle zagranicy rynek zachował się słabo, ale w pewnej mierze było to efektem działań arbitrażystów. Większość dużych spółek notowała spadki, słabo zachowywały się banki (wyjątkiem było BRE). Początkowo stosunkowo mocny był KGHM, ale kiedy zaczęła spadać cena miedzi na giełdzie londyńskiej wyraźnie się cofnął. Przez całą sesję na małym plusie utrzymywały się TVN i Lotos, na początku dobrze też zachowywał się PKN.
Na wykresie utworzyła się trzecia z rzędu czarna świeca. W trakcie sesji WIG20 spadł nieznacznie poniżej poziomu poniedziałkowej luki hossy, zamknięcie wypadło jednak powyżej luki. Nie ma to niestety dużego znaczenia, bo ostatnie spadki niemal w całości zniosły już poprzedzający je wzrost i sprawiły, że sytuacja techniczna z lekko optymistycznej zrobiła się co najwyżej neutralna. Układ wskaźników technicznych jest lekko negatywny - krótkoterminowy sygnał sprzedaży utrzymuje oscylator stochastyczny, blisko wygenerowania sprzedaży są też MACD (Tema) i ROC. Gorzej wyglądają też średnie kroczące - SK-13 wyhamowała zwyżkę poniżej SK-34. Obecnie WIG20 znajduje się w połowie drogi między dołkiem z 28 sierpnia (2863 pkt) a ubiegłotygodniowym szczytem (3114 pkt). Nieco bardziej prawdopodobne na najbliższych sesjach jest jednak zatrzymanie spadku, a następnie lekkie odreagowanie. Przemawiają za tym relatywnie niskie obroty w trakcie piątkowej sesji oraz dotarcie indeksu do średniej SK-13 - może ona na kilka sesji stać się wsparciem dla rynku.