Reklama

Przed otwarciem w USA

Publikacja: 14.09.2006 15:12

Przed sesją w USA trzeba jeszcze wspomnieć o cenach importu, które wzrosły w

sierpniu +0,8% (miały się nie zmienić) dzięki wzrostowi cen importowanej

ropy aż o 2,3%. Rynek zbyt mocno się tym nie przejmie, bo przecież ropa w

tej chwili jest sporo poniżej szczytów swojej hossy (a na większości

surowców sygnały sprzedaży), ale czy takie samo zdanie będzie mieć Fed ?

Reklama
Reklama

Pozostałe podane wcześniej dane nie zrobiły większego zamieszania na rynku.

Zbyt mała rozbieżność wobec prognoz, a do tego oprócz raportów makro

inwestorzy mają dziś do strawienia obniżenie rekomendacji przez UBS dla

General Electric wchodzącego w skład indeksu Dow Jones. Bank nie zaleca już

kupna i rekomendację obniżył do neutralnej. Analogicznie po uszach dostało

się też od UBS spółce Boeing, która ma przed sobą widmo spadku zamówień. W

Reklama
Reklama

związku z tym inwestorzy nie tryskają optymizmem przed sesją i kontrakty NQ

i SP po 3 pkt. na minusach. Ale czy to cokolwiek zmienia na naszym rynku ?

Nic, biorąc pod uwagę fakt, że indeksy w USA są na świeżych szczytach

obecnej fali wzrostowej (korekta nie będzie niczym dziwnym), a do tego jutro

mamy wygasanie kontraktów zarówno w Polsce, jak i w USA, a na takich sesjach

liczy się zupełnie co innego niż giełdowe otoczenie. Na GPW teraz do gry

Reklama
Reklama

ponownie weszły koszyki i mamy znany z ostatnich sesji koszykowy gwałtowny

spadek. Nie wymaga to komentarza. 24 25 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama