Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 28.09.2006 15:48

Dzisiejsza sesja przypominała sierpniowe piekiełko konsolidacji, które nie

tylko polegało na utrzymywaniu WIG20 w wąskim zakresie wahań, ale także

bardzo często na znikomej zmienności w trakcie sesji, co oczywiście

spekulacji na kontraktach terminowych nie służy. O wyniku sesji w sierpniu

przesądzała często jedynie pierwsza i ostatnia godzina notowań, w czasie

Reklama
Reklama

której władzę nad rynkiem przejmowały zlecenia koszykowe używane przez

fundusze wykorzystujące arbitraż. Czwartkowe notowania to nic innego jak

deja vu opisywanego schematu.

Niechęć do wyciągania jakichkolwiek wniosków z takich nieco chaotycznych

wahań pogłębia fakt niskich obrotów, które dodatkowo skoncentrowane były

jedynie na spółkach surowcowych. Przez pierwszą godzinę handlu aż 90 proc.

Reklama
Reklama

wartości obrotów spółkami z indeksu WIG20 generowały PKN, Lotos i KGHM.

Wszystkie rosły w reakcji na wtorkowe odreagowanie na rynku surowców. Reszta

rynku nie wzbudzała niczyjego zainteresowania i nawet w ofertach próżno było

szukać większych zleceń. Właśnie taki dość nietypowy układ spowodował, że

mimo obniżonego kroku notowań wpływ koszyków zleceń kupna (po rozciągnięciu

bazy) był z rana bardzo gwałtowny.

Reklama
Reklama

Trudno oczekiwać, że obraz rynku ulegnie zmianie na piątkowej sesji. Dopiero

w samej końcówce będziemy mieć publikację zrewidowanego wrześniowego indeksu

nastroju Uniwersytetu Michigan w USA, oraz również wrześniowy indeks Chicago

PMI obrazujący aktywność sektora wytwórczego w okręgu Chicago. Tylko czy

można oczekiwać, że nawet jakaś większa niespodzianka ruszy rynkami ? Po

Reklama
Reklama

pierwsze - dzisiejsze rozczarowujące dane PKB przeszły bez echa, gdyż

inwestorzy dalej nie wiedzą, czy reagować na coraz gorszą koniunkturę w

gospodarce, czy coraz większe szanse na definitywne zakończenie cyklu

podwyżek stóp procentowych (warto za to przypomnieć z tego raportu dane o

zyskach amerykańskich spółek, które kw/kw wzrosły tylko 1,4 proc. wobec

Reklama
Reklama

poddawanych przed rewizją 3,2 proc.). Po drugie - w przyszłym tygodniu

inwestorzy na całym świecie patrzeć będą najpierw na indeks ISM, a na koniec

tygodnia na amerykański raport z rynku pracy, co zachęca do wstrzymania się

z przemeblowaniem portfeli. W przypadku ISM przypominam, że ostatni odczyt

Philadelphia Fed sugeruje możliwość odczytu poniżej bariery 50 pkt. będącej

Reklama
Reklama

granicą między rozwojem sektora, a recesją. Potwierdzenie tego piątkowym

indeksem Chicago PMI może zostać zignorowane przez rynki akcji (stopy

procentowe), ale przeceniłoby rynek surowców, będący w tej chwili

najjaśniejszą latarnią dla GPW. W końcu po trzecie - cały czas rodzimi

inwestorzy czekają na wyklarowanie się sytuacji politycznej, co przed

weekendem miejsca mieć nie będzie. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama