Nasz rynek jednak z racji tego, ze podczas poprzednich sesji zachowywał się słabiej miał co nadrabiać - WIG20 już na otwarciu zyskał 1,5%, a w ciągu pierwszej godziny poprawił jeszcze ten wynik do +2%. Dalsza część sesji, niestety, miała bardzo mało ciekawy przebieg. Rynek utrzymywał się w konsolidacji w obrębie porannego zakresu wahań, a aktywność była co najwyżej umiarkowana. Praktycznie przez całą sesję nie było widać na kluczowych spółkach ani dużych ofert kupna, ani sprzedaży. Przebieg sesji właściwie był zbliżony do poprzednich z tego tygodnia, z tą jednakowoż różnicą, że konsolidacja przeniosła się na wyższy poziom. W końcówce sesji doszło do lekkiej poprawy, dzięki której WIG20 zakończył przy dziennym maksimum. Obroty były wyższe od środowych, ale niewiele odbiegały od średniej z ostatnich kilku tygodni. Z dużych spółek ponownie mocne było PKO BP, dobrze zachowywały się też BRE (nowe historyczne maksimum), BZ WBK, MOL i TPSA. Dzięki odbijającej ropie część strat z ostatnich sesji odrobiły PKN i Lotos. Mimo iż sesja zakończyła się istotnym wzrostem, trudno odbierać ją szczególnie pozytywnie. Handel nie był dużo aktywniejszy niż w trakcie poprzednich sesji, co nie wskazuje na przekonanie inwestorów o trwałości tego ruchu. Można założyć, że w najbliższym czasie rynek będzie zachowywać się w sposób zbliżony do giełd zagranicznych.
Sytuacja techniczna uległa poprawie. WIG20 pokonał linię miesięcznego trendu spadkowego, a na wykresie utworzyła się ogromna luka hossy. Ukształtowana biała świeca ma jednak niewielkie rozmiary, dodatkowo nie jest potwierdzona obrotami. W takiej sytuacji również i obszerna luka hossy nie ma bardzo pozytywnej wymowy, aczkolwiek stanowi obecnie pierwsze wsparcie dla WIG20. Znaczny wzrost przy jedynie umiarkowanych obrotach pokazuje jednocześnie, że obecnie rynek w dość płynny sposób może przejść od spadków do wzrostów i odwrotnie. Układ wskaźników technicznych poprawił się - większość zmieniła tendencję na wzrostową, MACD przeciął od dołu linię sygnalną, a ROC jest bliski wygenerowania sygnału kupna. Mimo tych pozytywnych zmian, relatywnie niska aktywność jak na skalę wczorajszej zwyżki, nie pozwala na szczególnie optymistyczne wnioski. Może się nawet okazać, że WIG20 zamiast kontynuować zwyżkę na najbliższych sesjach, cofnie się raczej w obręb wczorajszej luki cenowej.