Mocna czwartkowa końcówka sesji oraz wyraźne wzrosty w USA, przełożyły się na wzrost już na otwarciu. W Eurolandzie nie było jednak ogromnego optymizmu, w związku z czym rynek szybko wszedł w stabilizację. Stabilizacja ta była bardzo długa - trwała aż do 13. Potem doszło do dość szybkiego, ale mało trwałego wzrostu. Był on bowiem głównie napędzany kupnem akcji przez arbitrażystów (sprzedających w tym samym czasie kontrakty na WIG20). W czwartek kupno akcji przez arbitrażystów przesądziło o wyjściu rynku na nowe dwumiesięczne maksima. W piątek było już jednak trudniej, ponieważ podaż akcji była większa. W rezultacie po szybkim wyskoku, rynek równie szybko i dosyć wyraźnie się cofnął. W końcówce sesji znowu notowania się poprawiły, a WIG20 nieznacznie przekroczył poziom wcześniejszego maksimum. Indeksy zakończyły wzrostami, utrzymując się blisko dziennych szczytów. Pomimo niskiej zmienności wymiana akcji była bardzo aktywna, a obroty najwyższe od niemal czterech miesięcy. Przez większą część sesji duży popyt widać było na TPSA, kolejny raz bardzo dobrze zachowywały się też spółki budowlane. W końcówce sesji wyraźnie wzmocnił się KGHM. Przez cały dzień słaby był natomiast PKN. Nieco słabsze były też duże banki, które na poprzednich sesjach należały do liderów wzrostów.

Pomimo dużego wykupienia na szybkich wskaźnikach technicznych, rynek kontynuuje wzrost. W piątek na wykresie WIG20 utworzyła się niewielka biała świeca poprzedzona luką hossy: 3156 - 3160 pkt. Jest to już trzecia w obecnej tendencji luka, teoretycznie może więc okazać się luką wyczerpania (zapowiadającą koniec trendu wzrostowego). Indeks znajduje się obecnie bardzo blisko lokalnego szczytu z końca lipca (3191 w cenach zamknięcia i 3225 pkt w cenach intraday). Poziom ten może zadziałać jako opór i przyczynić się do zahamowania (na kilka sesji) zwyżki bądź też sprowokować lekką korektę spadkową. Póki co, sygnałów odwrócenia tendencji wzrostowej jednak nie ma. Wybicie z obszaru sierpniowo-wrześniowej konsolidacji sugeruje wzrost WIG20 w okolice majowego szczytu (3348 pkt). Wskaźniki techniczne i średnie kroczące utrzymują sygnały kupna. Warto jednak zwrócić uwagę, że RSI wkroczył już do strefy wykupienia. W przeszłości często poprzedzało to (z wyprzedzeniem kilkuseryjnym) wystąpienie korekty spadkowej, czy też jak w kwietniu br. o 3 tygodnie wyprzedziło istotny szczyt notowań.