Zmiana znaku wskaźnika sugeruje, że wzrost gospodarczy w USA jeszcze "nie powiedział ostatniego słowa".
Eurodolar powrócił do przedziału 1.2520-1.2550, ale może dojść do kolejnego ataku na 1.2520 po publikacji wskaźnika LEI. Należy oczekiwać aprecjacji funta o ile dane o sprzedaży detalicznej rzeczywiście wskażą na przyspieszenie jej dynamiki (poprzednio 4.3%r/r).
Złoty zaczyna dzień od powolnego negowania wczorajszych wzrostów EURPLN i USDPLN. Wczorajsze obroty nie negują trendu spadkowego EURPLN, ale mogą być wstępem do konsolidacji przed wyborami samorządowymi. Na USDPLN również pojawiają się pierwsze sygnały trendu bocznego, ale należy poczekać na ich potwierdzenie, którym może być np. powrót pod 3.1150. Mimo wszystko, nieco wyżej należy oceniać szanse złotego na tej parze.
Piotr Denderski
Analityk rynków finansowych