Nasza waluta zyskiwała ponieważ eurodolar zbliżył się do poziomu 1.2780 po serii słabych danych ze Stanów. Można powiedzieć, że każda publikacja z USA jest gorsza od poprzedniego odczytu oraz od prognozowanych przez rynek wartości. Eurodolarowi nie starczyło impetu do przełamania poziomu 1.2780 co skazuje go na przebywanie w kanale 1.2720-1.2780. Okazją do dalszego umocnienia euro, które mogłoby nieco wyhamować wzrosty kursów złotego będzie dzisiejsza decyzja ECB w sprawie stóp procentowych. Rynek oczekuje pozostawienia stóp na niezmienionym poziomie, ale komunikat i wystąpienie prezesa ECB mogą mieć jastrzębią wymowę (jest to bardziej prawdopodobne niż "gołębie" przesłanie, rynek już teraz spodziewa się, że stopy w Eurolandzie będą rosły szybciej niż w Japonii, czyli kolejnej podwyżki należy oczekiwać w grudniu).
Złotym do końca tygodnia ruszać będzie analiza techniczna i zmiany EURUSD. Zapoczątkowana dzisiaj fala korekcyjna może po raz kolejny wynieść kurs eurozłotego w rejon 3.8850-3.89 a USDPLN do 3.0450-3.05. Nie zmienia to jednak obrazu rynku w dłuższym horyzoncie czasu - przewagę powinni mieć posiadacze złotych.
Jeszcze przed posiedzeniem ECB ważne dane z Eurolandu - oczekuje się, że bezrobocie w Niemczech spadnie poniżej 10%, poza tym publikowane są dzisiaj indeksy PMI dla każdego z krajów i zbiorczy indeks dla strefy euro. Rynek oczekuje minimalnego wzrostu tego wskaźnika. O szesnastej dane o zamówieniach fabrycznych w USA. Zdziwiłbym się gdyby rzeczywiście doszło do prognozowanego wzrostu o 1.5%. Najprawdopodobniej wynik będzie podobny do innych danych makro z tego tygodnia - poniżej oczekiwań.
Piotr Denderski
Analityk rynków finansowych